W 2005r dopuscilem sie w zachowan
chuliganskich pod wplywem alkocholu podczas tych zdarzen domagalem sie zwrotu dlugu od
osoby ktorej wczesniej zlecilem remont mieszkania i dopuscilem sie wylania jego piwa.
Zostalem zatrzymany, postawiono mi absurdalne zarzuty usilowania wspolnie i w porozumieniu dokonania rozboju, nastepnie (po 3mc) zostalem poddany kilkuminutowemu "badaniu psychiatrycznemu" po ktorym biegli wydali opinie ze "dzialalem z psychotycznych pobudek i moja zdolnosc rozpoznania znaczenia i pokierowania swoim postepowaniem byla zniesiona".
Chociaz podczas zajscia dopuscilem sie tych samych zachowan co rzekomy wspolnik, a cale zajscie mialo przebieg typowy do upojenia alkocholowego to na podstawie lakonicznej opinii psychiatrycznej sad "umorzyl" postepowanie bez jakiejkolwiek procesu dowodowego, podczas "posiedzenia" moglem jedynie wnosic o ponowne badania psychiatryczne na ktore sad nie wyrazil zgody uznajac opinie za "jasna, pelna i nie zawierajacej sprzecznosci".
Rzekomy wspolnik na podstawie ugody z prokuratorem przyznal sie do winy i zostal "skazany" na kare w zawieszeniu (mi prokurator nic nie proponowal), natomiast moja sprawa zostala "umorzona" i zostalem umieszczony w zakladzie detencji psychiatrycznej gdzie przebywalem 13mc z czego 6mc po opinii o wykluczeniu procesu chorobowego.
W zwiazku z precedensem zlozylem zawiadomienie o popelnieniu pszestepstwa tworzenia falszywych dowodow przez bieglych - otrzymalem odpowiedz ze "sprawa byla badana ale nie zostana podjete zadne kroki z wzgledu na brak dowodow",
zlozylem rowniez szereg skarg -
- wg (niedo)rzecznika praw obyetelskich wszystko przebieglo zgodnie z prawem, i rpo nie moze wszczac procedury kasacyjnej "na niekorzysc" po uplywie 6mc od ostatecznego postanowienia,
- wg prokuratury generalnej wszystko przebieglo zgodnie z prawem,
- wg ministerstwa sprawiedliwosci sad jest
wlasciwym organem zasadnosci stosowania srodkow "zabezpieczajacych", i ms nie podejmie zadnych krokow..
co mam zrobic