Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

W życiu nie sądziłem że można się tak posypać będąc w związku z kimś kto traktował cię jak śmiecia od ostatniego roku,gdzie byłem potrzebny tylko po to żeby zajmować się dziećmi, dać pieniądze i się nie odzywać i pozwalać na wszystko.Ale niestety ponad 20 lat życia w depresji,w domu takie cyrki od urodzenia potem stany lękowe w momencie kiedy zostaję się samemu doprowadziło do tego że na wszystko już pod sam koniec się godziłem aż w końcu było takie przeginanie że pomimo tego że nie mam życia w tej chwili sam kazałem się jej wyprowadzić gdzie partnerka chciała tego a teraz jestem wrakiem człowieka.Leki nie działają od dawna, żadne,mam kredyt, pracę którą sam prowadzę jednoosobowo, dzieci które kocham i nawet ma oddział nie mam jak się położyć bo to kazał mi psychiatra bo za chwilę nie będę miał pracy,domu i dzieci raz kiedyś pod warunkiem że będę miał je gdzie ugościć na weekend bo jak inaczej?Z 15 różnych leków mam za sobą antydepresantów i w zasadzie było co najwyżej tak sobie źle,gdzie tylko do domu i do pracy i nic poza tym się nie chciało,ok było dobrze w domu to i ja się lepiej czułem ale tak to rozsypka.Na tą chwilę nie jestem w stanie dosłownie nic,mam taki smutek który się nie kończy, problemy ze snem, koszmary, czuję się jak w matrixie gdzie idąc wszystko dookoła wydaję mi się tak straszne i złe że tylko uciec ale gdzie?I na koniec byłą partnerkę która zrobi wszystko żeby tylko postawić na swoim odnośnie dzieci, gdzie nie cofnie się przed niczym, gdzie człowiek starał się jak tylko mógł żeby na sam koniec zostać sam...W dodatku moje życie towarzyskie jest równe zeru.Nie widzę opcji sobie pomóc bo mój stan psychiczny jest w tak złym stanie że dosłownie wszystko sprawia mi smutek i zero zainteresowania i szczęścia.Proszę mi wierzyć że postanowiłem napisać tutaj żeby móc się wygadać, żeby ktoś mnie zrozumiał bo kto nie czuł ten nie zrozumie a epitety że się rozczulam nad sobą czy że nawet takie że zawsze byłem leniwy niestety słyszałem jeszcze niedawno od osoby mi bliskiej.Mam dzieci i tylko to trzyma mnie przy życiu ale lecę ma oparach i nie wiem co dalej? Psychika potrafi zrobić koszmar z życia że ludzie skaczą z okien i rozbiórki to teraz jak nikt inny w momencie kiedy rozsypało mi się jedyne szczęście jakie miałem czyli rodzina.
2 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
czyli duloksetyna lek z grupy SNRI, zazywalem go w dawce 120mg na depresje i stany lekowe. bylo super ale przez jakies 2 lata, pozniej przestal dzialac, terqz sie mecze i nikt nie moze mi pomoc i dobrac odpowiednich lekarstw
4 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Kurcze, myślę, że napisanie do terapeuty to za mało. Ja na Twoim miejscu poszłabym na terapię, też nie miałam siły na nic a potem wszystko odbierałam jako atak i moja terapeutka mi pomogła poukładać sobie różne rzeczy.
2 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Z nastolatkami to jest tal, że trzeba dawać im wsparcie w każdej sytuacji, nie oceniać (mimo że czasem robimy to dla ich dobra) nie krytykować i potrafić zrozumieć. Dziewczyna dopiero zaczyna ponawiać siebie, swoje potrzeby i może czuje że tu nie pasuje. Smookaleczanie też jest często skutkiem tego, że człowiek potrzebuje atencji, chociaż widzę że Ty jesteś w stanie dla niej góry przenieść. Z chęcią pomogę Ci jak matka matce, ja zaczęłam walczyć jak tylko zauważyłam wczesne objawy i udało mi się to wszytko uspokoić w samym zarodku
5 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
jak tak czytam co napisałaś to troszke mam wrażenie jakbym czytała o sobie.... w kwesti akurat związku....ja obecnie jak dochodzi do sytuacji stresowych nie czuje nic, w sensie mam większą empatię do ludzi naokoło niż do własnego partnera (leci nam 13 rok razem), równocześnie strasznie wybucham, krzyczę a też nigdy tak nie miałam.....widzę, że napisałaś wiadomość w maju i nikt się nie odezwał, ja założyłam konto dziś, kiedyś też miałam tutaj konto, pod innym loginem i pamiętam, że trafiłam na przesympatycznych ludzi do pogadania..... jak się trzymasz ostatnie 2 mce?
2 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Ja mam podobny problem chcialbym,zeby mi ktos przepisal w Gdansku medyczna marihuane na leczenie dtzenia samoistnego Holmesa lewej reki..20 lat to stanowczo za dlugo tym bardzxiej,ze to drzenie jest o wiele siniejsze miz wczesniej.Prosze o pomoc:-|
3 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
no, u mnie depresja to ostatnie dwadzieścia lat życia i leżenia biernego w łóżku, to bardzo demotywuje, chyba trzeba przystosować się do tego, żeby odpuścić sobie po prostu i zaakceptować to czego nie chcemy
3 komentarz
ostatni miesiąc temu  
[CYTAT] ponury 13-10-2025, 14:48:50 Jakby Ci to powiedzieć. To jak zagadać jest dość skąplikowane i zarazem proste jak budowa patyka. Musisz uświadomić sobie że rasa męska to są zwykli ludzie do tego nie skąplikowani. Najczęściej to organizmy zero-jedynkowe. Jak zagadać no to w dużej mierze zależeć będzie od miejsca ale na początek wystarczy samo zwykle część reszta to naprawdę zależy od miejsca no bo jeśli było by to w kawiarni to możesz zełgać że umówiłaś się z koleżanką ale cię wystawiła i czy możesz się przysiąść. Osobiście znam paru którzy mogli by twoje warunki spełniać i też mówią że dziewczyn nie ma że wszystkie pozajmowane. Gdzie chciała byś poznać chłopca?[/CYTAT] Lubię biegać jeździć rowerem czytać książki oglądać filmy podróżować(byłam z biurem w Chorwacji+wycieczce do Bośni i Hercegowiny, w tym roku w Hiszpanii). Interesuje się kimś wrażliwym, kto nie spieszy się do współżycia, kimś chłopięcym jak Jude Law i Tom Cruise, żaden łysy. Chciałabym poznać kogoś podobnego i w wieku moim bądź starszym do 8 lat. Koleżanki mówią, że na żywo nie da się poznać kogoś ze ciężko kogoś poznać w rzeczywistości a pracują z ludźmi w średnim wieku
12 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: