Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Hej, od niedawna mam dołączony Spamilan do Welboxu. Niestety, jak przy większości leków, zamula mnie i tłumi nadmiernie pozostałe emocje. Czy ktoś przyjmował ten lek na noc? Zastanawia mnie , dlaczego wszędzie wskazują, by przyjmować w 2-3 dawkach . Pozdrawiam
1 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
jak tak czytam co napisałaś to troszke mam wrażenie jakbym czytała o sobie.... w kwesti akurat związku....ja obecnie jak dochodzi do sytuacji stresowych nie czuje nic, w sensie mam większą empatię do ludzi naokoło niż do własnego partnera (leci nam 13 rok razem), równocześnie strasznie wybucham, krzyczę a też nigdy tak nie miałam.....widzę, że napisałaś wiadomość w maju i nikt się nie odezwał, ja założyłam konto dziś, kiedyś też miałam tutaj konto, pod innym loginem i pamiętam, że trafiłam na przesympatycznych ludzi do pogadania..... jak się trzymasz ostatnie 2 mce?
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Zmieniaj za każdym razem swój plan po każdym upadku. Nie wszystkie drogi są z punktu A do Z takie same .
4 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
W życiu nie sądziłem że można się tak posypać będąc w związku z kimś kto traktował cię jak śmiecia od ostatniego roku,gdzie byłem potrzebny tylko po to żeby zajmować się dziećmi, dać pieniądze i się nie odzywać i pozwalać na wszystko.Ale niestety ponad 20 lat życia w depresji,w domu takie cyrki od urodzenia potem stany lękowe w momencie kiedy zostaję się samemu doprowadziło do tego że na wszystko już pod sam koniec się godziłem aż w końcu było takie przeginanie że pomimo tego że nie mam życia w tej chwili sam kazałem się jej wyprowadzić gdzie partnerka chciała tego a teraz jestem wrakiem człowieka.Leki nie działają od dawna, żadne,mam kredyt, pracę którą sam prowadzę jednoosobowo, dzieci które kocham i nawet ma oddział nie mam jak się położyć bo to kazał mi psychiatra bo za chwilę nie będę miał pracy,domu i dzieci raz kiedyś pod warunkiem że będę miał je gdzie ugościć na weekend bo jak inaczej?Z 15 różnych leków mam za sobą antydepresantów i w zasadzie było co najwyżej tak sobie źle,gdzie tylko do domu i do pracy i nic poza tym się nie chciało,ok było dobrze w domu to i ja się lepiej czułem ale tak to rozsypka.Na tą chwilę nie jestem w stanie dosłownie nic,mam taki smutek który się nie kończy, problemy ze snem, koszmary, czuję się jak w matrixie gdzie idąc wszystko dookoła wydaję mi się tak straszne i złe że tylko uciec ale gdzie?I na koniec byłą partnerkę która zrobi wszystko żeby tylko postawić na swoim odnośnie dzieci, gdzie nie cofnie się przed niczym, gdzie człowiek starał się jak tylko mógł żeby na sam koniec zostać sam...W dodatku moje życie towarzyskie jest równe zeru.Nie widzę opcji sobie pomóc bo mój stan psychiczny jest w tak złym stanie że dosłownie wszystko sprawia mi smutek i zero zainteresowania i szczęścia.Proszę mi wierzyć że postanowiłem napisać tutaj żeby móc się wygadać, żeby ktoś mnie zrozumiał bo kto nie czuł ten nie zrozumie a epitety że się rozczulam nad sobą czy że nawet takie że zawsze byłem leniwy niestety słyszałem jeszcze niedawno od osoby mi bliskiej.Mam dzieci i tylko to trzyma mnie przy życiu ale lecę ma oparach i nie wiem co dalej? Psychika potrafi zrobić koszmar z życia że ludzie skaczą z okien i rozbiórki to teraz jak nikt inny w momencie kiedy rozsypało mi się jedyne szczęście jakie miałem czyli rodzina.
2 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Czy velaxine w dawce 75 mg na dobę może leczyć? Lekarz zalecił zwiększyć dawkę teraz , z 75 +37, 5. A za tydzień 75+75. Boję się że im więcej jego przyjmę tym gorsze będzie wychodzenie z niego..
1 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Te substancje zaburzają dietę lub jakiś narząd stąd tycie.
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Ciężko powiedzieć, co siedzi w jego głowie. Może zaproponuj mu wspólną terapię, żeby spróbować to jakoś poskładać? Współczuję sytuacji ...
4 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
[CYTAT] agulaa122 09-02-2024, 00:03:14 Ja po odstawieniu wenlafaksyny zawsze miałam nawrót depresji.. mijały 2, góra 3 miesiące i stopniowo obniżał mi się nastrój, aż do głębokiej depresji. Bardzo to przykre, bo też chciałabym sobie radzić bez leków. Na wenlafaksynie czuję się dobrze, działa na mnie i niejednokrotnie wyprowadziła mnie z najgorszego stanu. Odstawiałam zawsze powoli, stopniowo, chodziłam na terapię, za każdym razem mając nadzieję, że ten potworny stan nie wróci albo ze będzie przynajmniej do zniesienia i złagodzenia innymi sposobami. Niestety nie. Miesiąc temu znów musiałam wrócić : ([/CYTAT] odp dzień dobry, i na jaką dawkę Pani wróciła? Bo ja mam po 5 tygodniach z 75 mg/dobę zwiększyć, a nie chcę. I się zastanawiam jak to jest, jak trzeba wrócić. Też mam 3 epizod..
6 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: