Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

[CYTAT] soturi 23-08-2023, 21:36:29 ... Problem w tym, że najbardziej dobija mnie to poczucie bezsensu i pustki. To, że nie wiem po co istnieję, że czuję się niewystarczająca i że często jest mi źle tak po prostu. ...[/CYTAT] Wystarczy, że istniejemy i możemy doświadczać życia. Tak naprawdę życie nie ma celu, jest tylko czas który wypełniamy wmiare naszych chęci i moźliwości. Bycie zadaniowym to bardzo dobra cecha i daj się jej uaktywnić. Jesteśmy spełnieni kiedy realizujemy swój potenciał i nasza praca służy innym. To daje satysfakcję. Masz rodzinę i tu jest poletko do wykorzystania twojch predyspozycji. Ale nie tylko, to praca,własne projekty. To poczucie bycia wystarczajacym do czego jest Ci potrzebne. Kto decyduje czy jesteśmy wystarczający czy nie? Czy róża jest wystarczająca - tak czy nie? To wszystko jest naszą indywidualną interpretacją świata. I raczej myślę, że tak naprawdę to my szukamy czegoś wystarczającego dla nas. Czegoś w co moglibyśmy inwestować nasz czas, czego nie będziemy żałować. Czas jest dla nas cenny i dlatego robimy to zbyt ostrożnie. A tu trzeba inwestować, bo jak się nie inwestuję to się traci. Nawet źle ulokowany czas (który kończy się porażką, dyskom***m,straconymi zasobami, stratą) coś nam daje. Mamy jakieś doświadczenie, wiemy co nas nie kręci, co omijać szerokim łukiem. Próbując nowych rzeczy dajemy sobie szansę na satysfakcjonujący czas.
5 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
24 lata kończę niedługo, bo już w styczniu. Koniec studiów niebawem. W związku nie byłam i nie jestem aktualnie. Czasami z tego powodu jest mi ciężko, ale wmawiam sobie, że lepiej być samemu niż z byle kim. Zastanawia mnie czy po studiach zmaleją szanse na poznanie kogoś? Problem polega na tym, że gdzie bym nie była to wszędzie dziewczyny. W szkole średniej masa dziewczyn, na studiach czy to licencjackich czy obecnych magisterskich to też przeważnie dziewczyny. W akademiku już młodsze roczniki chłopaków, bo 04. Bardziej interesuje się kimś z rocznika 92-98 i 00. 99 i 01 odpada. 10-15 lat starszy czy ktoś młodszy odpada. Uważam się za osobę, która dąży do celu, która wie czego chce, która jest wrażliwa. Typ partnera, który mi odpowiada to ktoś wrażliwy, poukładany, nie taki, który myślałby tylko o jednym, żeby był wyrozumiały, wiedział czego chciał( taki jak Leszek Talar z serialu Dom). Co do wyglądu to mi odpowiada chłopięca uroda i sylwetka typu Tom Cruise, ewentualnie sylwetka smukła( jak Leszek Talar z serialu Dom). Wolę kogoś z włosami niż łysego. Roczniki 92-98 już raczej są po studiach- to gdzie je poznać skoro na uczelni na próżno ich szukać? W rodzinnym mieście nie mam znajomych, ze względu na to co mi się stało w gimnazjum( wtedy dwóch chłopaków mi dokuczało, tzn jeden mnie zmuszał abym z nim chodziła, uroił sobie, że się spotykamy i przy wszystkich mówił, że z nim spałam, ale to nie było prawdą. Drugi z nich mnie zmuszał co chwila, choć mówiłam tyle razy, że nie interesuje się nim) i w liceum nie oddzywałam sie do nikogo przez to. Ale jak na studia 4 lata temu przyjechałam to w akademiku zaczęłam zagadywać do kogoś. Ale jeżdżę rowerem po okolicznych wioskach w okresie wakacyjnym, biegam, chodzę na pobliski zalew. W mieście gdzie studiuje planuję chodzić na siłownię- nie istnieje szansa, że poznam kogoś? Koleżanki z miasta gdzie studiuje mają same dziewczyny wśród znajomych, kuzynów 10-16 lat. Tak samo na weselach czy innych uroczystościach jestem to ciągle z roczników 92-98 i 00 to jest dziewczyna
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Hej, nie jesteś bezużyteczna. Każdy jest po coś na tym świecie i ma jakieś dobro w sobie. W jakim jesteś ośrodku?
2 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Szukam dobrego psychiatry i psychoterapeuty z krakowa w sprawach typu Fobia Społeczna itp
210 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Dziecinne to by było gdybyś był w stanie jakim jesteś, pisał o tym i nic z tym nie robił. Nie jestem specjalista, ale wskazujesz raczej swoim postrzeganiem, na jakiś stan pre-psychotyczny. Rób coś chłopak z sobą, bo jak cie psychoza sieknie. To nie będzie czego zbierać.
10 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Ja obecnie korzystam z pomocy psycholożki Malwiny Zielińskiej w Otwartej Przestrzeni i powoli wygrzebuję się ze swoich problemów z akceptacją swojej orientacji seksualnej. Wcześniej chodziłam na terapię do kilku specjalistów i niestety porażka… Warto przed wybraniem psychoterapeuty upewnić się, że ten człowiek będzie w stanie pomóc, nie każdy specjalizuje się we wszystkim. Tym razem to zrobiłam i już od pierwszej wizyty wiedziałam, że otrzymam pomoc, a nie szukanie problemu tam gdzie go nie ma.
22 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Witam od dawna leczyłem się na OCD, brałem dużo leków z grupy SSRI itp, ostatnio przez dwa lata brałem Pregabaline w dawcę 300 mg oraz Depakine Chrono w dawcę 1000 mg do Września ubiegłego roku, Pregabaline odstawiłem w Maju, odstawiałem ją spokojnie od Stycznia, jakoś półtora tygodnia temu zaczęło się u mnie coś dziwnego, mam bezsenność, brak apetytu, depresje, mocno obniżone emocje, ledwo pije, co to może być, ten stan przechodzi jak wezmę Lorafen ale nie mogę całe życie brać Lorafenu, bo się uzależnię na razie wziąłem go dwa razy, obecnie biorę od tygodnia Effectin w dawcę 150 mg i Pregabaline w dawcę 150 mg ale nic na razie wielce się nie zmieniło co mogę zrobić? Do tego dochodzi brak zainteresowania kontaktem między ludzkim, niedawno temu miałem wypadek w pracy i brałem Clindamecynę, do tego jest mi zimno czy to już końcówka ?
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Jak to właściwie odróżnić akatyzja i objawy nerwicy. Przyjmowałem kilka ssri i niby na początku poprawa a dalej pogorszenie, zwiększenie dawki też mnie rozbrajało. Obecnie mam convulex ale i tu sytuacja jest podobna. Może mój organizm nie toleruje tego typu leków. Czy ma ktoś podobnie.
12 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: