REKLAMA:
REKLAMA:
REKLAMA:

Popularne na forum

Dzięki Prana za odpwiedz. Zadaje sobie sprawę z ryzyka dla mnie i rodzeństwa, przynajmniej wiem że jest ryzyko. Mam problem co z ojcem bo cieżko z nim się dogadać i teraz mama już też na wyczerpaniu wiec sie od niego wyprowadziła i sama mam problem z depresją :( Ojciec chce mieszkanie sprzedać i się gdzies wyprowadzić. Mam obawy ze wyda wszystkie pieniądze i zostanie z niczymy i wtedy problem spadnie na mnie. Będę wdzięczny za jakiekolwiek inspiracje co zrobić w takiej sytuacji
3 komentarz ostatni 7 miesięcy temu
 
Dokładnie to chciałam też napisać masz rację Prana w 100% popieram i polecam Ci mocheika tak zrobić. Nie jesteś sama Trzymam kciuki :-P
3 komentarz ostatni 7 miesięcy temu
 
[CYTAT]Endrious 2022-12-29 14:42:59 Gdzie można szukać pomocy ? Co my możemy zrobić ?[/CYTAT] Mega trudna sytuacja. Jedyne, co mogę podpowiedzieć, to : - zatrudnienie opiekunki do dozoru, jeśli Was stać, - załatwienie dochodzącej na godziny opiekunki z Opieki Społecznej. Pomoże przy higienie, może ugotować, sprzątnąć. No i mieć oko na podopieczną. To też jest koszt, ale do przeżycia, - zacząć się starać przez OPS o miejsce w Domu Pomocy Społecznej. Owszem, trzeba na nie poczekać, ale jest to rozwiązanie długoterminowe, chyba najlepsze. - załatwić ten pani rentę socjalną (poprzez OPS). Zawsze to jakieś środki na utrzymanie. Pozdrawiam, trzymajcie się.
2 komentarz ostatni 5 miesięcy temu
 
Chyba Cię rozumiem. Mam orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i rentę właśnie z powodu CHADu. Siedzę głównie w domu a to nie jest dobre dla młodej osoby. Nie jestem z nikim związana. Mam na szczęście w nieszczęściu dość dobre relacje z rodzicami, z którymi mieszkam ale z nimi w sumie też nie mogę porozmawiać o moich problemach. Poza tym mają chyba problem z akceptacją mojej choroby. Mieszkam poza miastem gdzie można najwyżej pójść na spacer albo do sklepu. Bardzo mi brakuje kontaktów z ludźmi a te które miałam potraciłam przez chorobę i życie. Teraz mam problemy samodzielnym wychodzeniem z domu. Ale chodzę na terapię.
39 komentarz ostatni 4 miesiące temu
 
Naturalny antydepresant - https://tonzes.com/restilen.htm Bardzo dobry , kupiłam już drugą porcję, po miesiącu stosowania poprawiło mi się samopoczucie , lepiej sypiam, rano budzę się wypoczęta.
28 komentarz ostatni 4 miesiące temu
 
Akurat Latuda to jest lajtowy lek. Żeby nie doszło do nawrotu, to najlepiej jest coś brać cały czas ;). Ja odstawiałem neuroleptyki z dnia na dzień i nic mi nie było. Ale chwalę sobie zastrzyk. Biorę Clopixol co 2 tygodnie i jest super. Właściwie wystarczyłby sam zastrzyk.
2 komentarz ostatni 6 miesięcy temu
 
Od dzisiaj wprowadziłam taką swoją zasadę, by może nie udawać, że choroby nie ma ale żeby się na niej nie koncentrować. Ona jest, przeszkadza mi w życiu ale muszę się nauczyć z nią żyć. Nie myśleć o tym. To nie jest proste. Mi choroba bardzo dużo zabrała. Poza rodziną nie mam nikogo, nie jestem w żadnym związku, nie mam znajomych, nie mam pracy. Niby jestem a tak jakby mnie nie było. Ale chodzę na terapię, biorę leki i więcej o chorobie nie mam zamiaru rozmyślać. Myślę, że jest to dobra droga.
4 komentarz ostatni 3 miesiące temu
 
Tak, zdiagnozowany. Po kilku latach wspólnego życia sama czuję jakbym na to chorowała. Zaczęłam się dezorganizować, zawalać pracę, obowiązki domowe, sprzątanie w domu, brak oszczędności, wahania nastrojów. Pomimo że wcześniej funkcjonowałam normalnie, miałam porządek w domu, zawsze odłożone pieniądze, pracy nigdy nie zaniedbywałam. Uciekł oskarżając mnie o całe zło, jestem sprawcą jego cierpienia, bo mówiłam mu nieprzychylne rzeczy na temat jego zachowania. Teraz będąc sama staję powoli na nogi, doprowadzam mieszkanie do ładu, spłacam długi których narobił i niepozałatwiane sprawy. A w głowie mam spokój i ulgę jednocześnie gdy go nie ma. No i wiadomo, jednocześnie ból w sercu po stracie. Ale głowa jakby spokojniejsza.
3 komentarz ostatni 5 miesięcy temu
 
REKLAMA:
REKLAMA: