Reklama:

Popularne na forum

Witam Czarna. Może Cię to zdziwi ale zasada jest taka - im bardziej wypierasz te przytłaczające myśli tym bardziej one stają się dla nas natrętne. Nie staraj się walczyć z tymi myślami, a naucz się te myśli bagatelizować, zwyczajnie odnotowuj tylko że taka myśl do Ciebie przyszła i nie nadawaj jej wartości emocjonalnej. Schizofrenia to m,in wspomniane przez Ciebie głosy, a gdybyś tak zaczęła inaczej myśleć, że ten głos jest dla Ciebie życzliwy i chce dla Ciebie dobrze - zmieni wówczas takie myślenie, że narracja tego głosu to wyłącznie natrętne i negatywne słowa. Tak! wiem , że to z automatu w Twojej głowie takie myśli/słowa powstają, ale wież mi że po jakimś czasie jeżeli zmienisz nastawienie , że ten głos jest Twoim przyjacielem, a przyjaciele ewidentnie chcą i życzą dla nas dobrze, to głos zmieni się na pozytywne podpowiedzi. natomiast musisz tego chcieć i mocno w to wierzyć, wówczas (wiadomo, że nie od razu) głos będzie mówił Ci przyjemne rzeczy. Pamiętaj , że to Ty odpowiadasz za te głosy i Twoje nastawienie na to jaki dialog będziesz prowadziła wewnętrzny, zależy tylko od twojego nastawienia oraz przekonania ,ze to wyraźnie życzliwy głos. To nic , że Twój głos wewnętrzny będzie czasami próbował Cię sprawdzić podpowiadając Ci niechciane myśli - powiedz sobie wówczas - acha sprawdza mnie, ale ja wiem, że to jest tylko sprawdzanie mojej czujności, czy na pewno nie wątpisz w swojego przyjaciela, a pamiętaj , że przyjaciel nigdy Ci nie będzie źle życzył. Nie zniechęcaj się na początku jak czasami będzie chciał Cię sprawdzić, obiecuję ci , że w miarę upływu czasu i zmiany Twojego nastawienia głosy będą Tobie przychylne. Pamiętaj! nie walcz z tymi negatywnymi głosami , bo to tylko będzie Cię nakręcać - powiedz tylko sobie(jemu, temu głosowi) acha znowu przyszedłeś, ale to nic, bo ja już się tobą nie przejmuję , bo mam inny głos który jest moim przyjacielem i życzy mi dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki i wiem , że potrafisz dokonać takiej zmiany myślenia, a dla dodania Ci otuchy znam kogoś kto wdrożył takie postępowanie(myślenie) i po pewnym czasie zyskał dobrego przyjaciela, który nigdy mu źle czy nieżyczliwie nie podpowiada. Pozdrawiam.
64 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Witam. Na chad leczę się 2 lata, wcześniej leczono mnie na depresję. Miałam z pół roku remisję, ale chcąc schudnąć (przytyłam na lekach 20 kg) odstawiłam na początku września leki. Bardzo szybko poczułam się rewelacyjnie, dużo energii, rewelacja. Natomiast po niedługim czasie wpadłam w okropny dół, w którym tkwię do dziś. Zaczęłam widzieć robaki pod skórą, słyszeć głosy demona, który każe mi się zabić. Czy ktoś z Was miał takie atrakcje? Jeśli tak to ile czasu trwały? Jestem na skraju wyczerpania. W środę byłam u lekarza, proponował szpital, ale się nie zgodziłam, biorę lit 2x2, Aposuprid 2x200, rispolept 1x 4mg, akineton 2x, trittico 300mg.
1 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Chciałbym już wrócić do równowagi i zająć się rzeczami które nadają życiu sens
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Cześć wszystkim, mam kilka sugestii dla osób, które mają obecnie problemy. Możemy spróbować je wspólnie rozwiązać. Napisz do mnie na Telegramie @work477
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Witam Chris. Nie mam dla Ciebie gotowego rozwiązania, bo sytuacja wydaje się być skomplikowana, a opisane symptomy mogą wskazywać faktycznie na prodromalne stany schizofrenii. Rozmowa z mamą będzie w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem tym bardziej , że możesz rozwiać własne wątpliwości na płaszczyźnie genezy rodowodu powyższych dysfunkcji partnerki, Wspominam o korelacji przekazu genotypowego gdzie istnieje ewidentne połączenie w drzewie genologicznym zaburzeń takich jak schizofrenia, a że taka korelacja występuje wskazuje diagnoza brata. Powiem Ci tak, ciężki temat i na pewno nie pokuszę się o jakąkolwiek sugestię jak masz postępować. Wiesz z czym hipotetycznie może się wiązać taka relacja i musisz przeanalizować czy będziesz wstanie wytrwać na dłuższą metę w takim związku. Trzymam kciuki za dobry wybór i pozdrawiam.
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Nie. W jaki sposób miałoby mi to pomóc?
6 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Witam Szymi, a że tak zapytam - czy w Twojej historii życiowej można odnaleźć jakąś traumę, bo wszystkie objawy, które opisujesz mogą wskazywać na takową. Z góry dziękują za odpowiedź
2 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Jak zacząć więcej mówić o sobie? Mój problem polega na tym że wole słuchać innych niż mówić. Ale zaczyna to być bardzo męczące, ponieważ np po świętach i wizytach rodzinnych, rodzina/rodzeństwo podczas rozmów mówiło o sobie, jak duże podwórko mają i co będą z tym robić, o ich wakacjach i planach , wyjazdach służbowach i szkoleniach a ja zadawałam pytania(z grzeczności oczywiści) i wychodzi na to że po rodzinnym spotkaniu wiem o nich dosłownie wszystko a oni o mnie nic, nawet czym się zajmuje! Bo samej jest mi głupio tak mówić, odczuwam to jakbym się chwaliła, a potem jak coś powiem to nikt nie zadaje pytań i jest cisza, o co z tym chodzi?? Zaczyna to być dla mnie męczące, bycie cichym i nie mówię nic o sobie (odnoszę wrażenie że to co mówię jest nieciekawe i nikogo to nie interesuje)bo nikt czasem nie podejmuje temu, rozmowy konwersacji. Czuję że dużo tracę, ludzie są szczęśliwi że o nich wszystko wiem i zapytałam (z grzeczności różne pytania) a ja czuję się fatalnie, wychodząc ze spotkania nie mówić nic o sobie 😔 Jak się tego nauczyć? Jest mi smutno, bo inni gadają nawet o swoich dzieciach a mi Ciężko wspomnieć coś o swoich dzieciaczkach (bo odnoszę wrażenie że to nie będzie ciekawe dla rozmówcy i nic nie mówię / albo że będzie to nudne dla kogoś, albo PO PROSTU NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ I MAM PUSTKĘ! Jak zacząć mówić więcej, proszę o porady. Mam już trochę dość wychodzenia ze spotkania z głową pełną informacji o drugiej osobie a ja prawie nic nie mówię o sobie.
1 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Reklama: