Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Cześć wszystkim, Od niedawna zauważyłam u siebie taki problem- brak ciągłości myśli. Chodzi o to, że jeżeli chce się nad czymś konkretnym zastanowić to w mojej głowie pojawiają się na ten temat tylko krótkie hasla, potem myśl jest ucięta i przychodzi mi kolejna krótka myśl, niezwiązana zupełnie z tą pierwszą. Przykład: w tym roku robimy sobie z narzeczonym 'bylejakie' prezenty świąteczne, ja dostaję pieniądze, narzeczony prezent który sam sobie wybrał. Na dodatek daliśmy sobie je już teraz sporo przed świętami. Czyli nie ma elementu zaskoczenia i nie jest to nic od serca. Zastanawiam się: dlaczego? I w mojej głowie najpierw pojawia się myśl: nie chce Nam się w tym roku. Potem myśl zostaje ucięta. Po jakims czasie kolejna: Za późno pomyślałam o prezencie. Ucięcie. Inne myśli. Za jakiś czas znowu powrót z kolejnym jakimś hasłem. Czyli nie ma tej dłuższej analizy, gdzie zastanawiając się nad czymś mam kilka zdań myśli na jeden konkretny temat. Sama nie wiem czy wcześniej miałam inaczej :( Na ostatniej sesji terapeutycznej mówiliśmy o ciągłości. Stąd moje przemyślenia w tym temacie. Jak to u Was wygląda?
1 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Osoba przychodząca na warsztat np. do Janusza Sztencla przychodzi zazwyczaj z jakąś sprawą czy problemem do rozwiązania. Nie nastawia się, że będzie obrażana czy nieszanowana przez prowadzącego warsztat. Jeżeli prowadzący wykorzystuje swoją pozycję do załatwiania swoich osobistych spraw kosztem przypadkowych uczestników jego warsztatów to znaczy, że jest osobą nieetyczną i zapewne ma dużo problemów z sobą i swoim poczuciem wartości czym powinien zająć się w pierwszej kolejności nim zajmie się pracą z ludźmi. To jakim człowiekiem jest prowadzący to już powinien on sobie sam na to pytanie odpowiedzieć. Wiadomo, że w każdym zawodzie są ludzie na swoim miejscu i tacy na których trzeba szczególnie uważać. Przed tymi drugimi warto jest ostrzec innych, tak aby mogli wybrać kogoś bardziej profesjonalnego, na poziomie i etycznego.
210 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Cześć Gabrysia Jeżeli on nie pragnie zmiany to nie jesteś w stanie mu pomóc . Namawianie kogoś żeby się zmienił jest obłędem. Wydatkujesz na to swoją uwagę czyli energię i spalasz się, zapewne rozmyślasz o tym i sytuacja coraz mocniej odciska piętno na tobie. Wyjściem z tej sytuacji jest akceptacja najgorszego scenariusza i zdjęcie ważności z jego uzdrawiania. Kochaj go nie roszcząc sobie praw do niego . Twój mąż jest twoim lustrem i przynosi ci twoje owoce . W myśl zasady co siejesz to zbierasz . Siejesz negatywne emocje w postaci strachu o niego itp. więc on przynosi tego więcej . Sytuacja zmieni się kiedy przestaniesz wysyłać strach do niego a zaczniesz komunikować się za pomocą uczuć (miłość, szacunek ,wdzięczność) . Kiedy poprawnie się zaczniesz komunikować odzyskasz uwięzioną energię , poczujesz się świetnie i wtedy on też się zmieni. Przyciągasz to czego nie chcesz zasilając to uwagą swoją .
3 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Moim zdaniem halucynacje-głosy trwają kilka dni i pojawiają się gdy ktoś bierze swoje myśli do siebie po czym przechodzą w urojenia i objawy negatywne.Ważne jest też systematyczne zażywanie leków o tej samej godzinie i porze bo może skończyć się to nasilonymi objawami choroby.
5 komentarz
ostatni miesiąc temu  
"Ile dokładnie miałeś lat, kiedy pierwszy raz ci się to odpaliło? " 33lata "Tzn głosy itd? Czy są jakieś przerwy z nimi, czy cały czas je słyszysz? " Słyszę je cały czas niestety "Konwersują między sobą i komentują twoje działania? (Tak to wygląda z zapisu)." Tak " Czy sugerują ci jakieś działania, co masz robić itp" rzadko , zwykle zabraniają pić kawę albo namawiają do mycia zębów częściej . Ps. Gdyby kogoś ciekawiło to ostatnio brałem Latude 37 mg (kosztowało 200 coś złoty) całe pudełko i głosy dalej słyszę . Jestem u innego psychiatry ( kolejnego ) i ten mi proponuje psychiatryk ( niby dobrze) ale nie mam wsparcia ze strony rodziny i mówią żebym nie szedł do psychiatryka, więc nie idę . Walczę myślami i biorę z powrotem Rispolept 2 mg by chociaż minimalnie mi pomagało . Boje się też tego psychiatryka że leżałbym w nim jak warzywo na silnych lekach . pozdrawiam. Pracuje już 7 miesięcy , ale jest mi ciężko.
9 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Może po prostu ma po prostu więcej trudności i potrzebuje więcej Twojej uwagi. Omów z nim ta kwestie matki
3 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Wydaję mi się, że tak. Hormony są rozregulowane, nie widzi się najczęściej słońca... Pytanie czy te nocki są naprzemiennie z innymi zmianami i czy są o wiele lepiej płatne.
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: