Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

No cóż, na to bym raczej nie liczył.
67 komentarz
ostatni 16 dni temu  
Witam Niedawno odkryłem alternatywę do muzyki którą słuchamy na co dzień. Jest to muzyka relaksacyjna w częstotliwości 432 hz.. Jak się okazuje w połowie dwudziestego wieku na całym globie zmieniono częstotliwość nagrywania i odtwarzania muzyki na 440 hz. Wcześniej muzyka była nagrywana w częstotliwości takiej w jakie są dźwięki przyrody czyli właśnie 432hz. Różnica jest taka że ten nowy standard jest w porównaniu do poprzedniego-naturalnego o wiele bardziej agresywny, wywołujący skrajne emocje czy podniecenie a nawet uzależniający... Dzięki Bogu muzykę w dawnej częstotliwości można znaleźć na YT. Gdy przestaniemy myśleć , skupimy się na dźwiękach słuchając tej muzyki to efektem jest wyciszenie, uspokojenie i nowe doznania muzyczne a których doświadczali nasi przodkowie. Na YT można też znaleźć muzykę w innych częstotliwościach które również działają relaxująco mniej lub bardziej. Osobiście polecam schizofrenikom (sam nim jestem) skorzystanie z tego daru który można znaleźć w prosty sposób. Niweluje on objawy schizofreniczne i leży na ścieżce do zdrowia. Pozdrawiam wszystkich. Ps. nie można przesadzać ze słuchaniem muzyki w tych częstotliwościach a szczególnie mocniejszych.
1 komentarz
ostatni 18 dni temu  
Czesc czy ktoś wie jak elektrowstrząsy działają na libido ? Pytam głównie osoby, które już przeszły serie zabiegów. Ja przeszłam elektrowstrząsy i obecnie nie mam libida w ogóle choć minęło 10 lat od zabiegu. Poza tym w tym przez te 10 lat brałam neuroleptyki. Wiem, że leki też osłabiają libido. Teraz zmniejszyłam dawkę leku, ale nie wiem czy mi wróci libido. Ostatnio z leków brałam Solian dawka 400 mg i czułam się po nim źle jak otępiała, teraz biorę 100 ml od 7 dni i jest o wiele lepiej. Proszę o poważne odpowiedzi, Pozdrawiam wszystkich
6 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Nadal czekamy na dalszą część.
2 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Hej, jak dostać się na oddział dzienny w szpitalu psychiatrycznym z depresją?
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Cześć Gabrysia Jeżeli on nie pragnie zmiany to nie jesteś w stanie mu pomóc . Namawianie kogoś żeby się zmienił jest obłędem. Wydatkujesz na to swoją uwagę czyli energię i spalasz się, zapewne rozmyślasz o tym i sytuacja coraz mocniej odciska piętno na tobie. Wyjściem z tej sytuacji jest akceptacja najgorszego scenariusza i zdjęcie ważności z jego uzdrawiania. Kochaj go nie roszcząc sobie praw do niego . Twój mąż jest twoim lustrem i przynosi ci twoje owoce . W myśl zasady co siejesz to zbierasz . Siejesz negatywne emocje w postaci strachu o niego itp. więc on przynosi tego więcej . Sytuacja zmieni się kiedy przestaniesz wysyłać strach do niego a zaczniesz komunikować się za pomocą uczuć (miłość, szacunek ,wdzięczność) . Kiedy poprawnie się zaczniesz komunikować odzyskasz uwięzioną energię , poczujesz się świetnie i wtedy on też się zmieni. Przyciągasz to czego nie chcesz zasilając to uwagą swoją .
3 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Cześć. Moim zdaniem powinieneś zgłosić się do pracownika ZUS zajmującego się rentami i emeryturami. Każda placówka ZUS ma konsultantów do których można się zgłosić i omówić swoją sytuację.
2 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
[CYTAT] soturi 23-08-2023, 21:36:29 ... Problem w tym, że najbardziej dobija mnie to poczucie bezsensu i pustki. To, że nie wiem po co istnieję, że czuję się niewystarczająca i że często jest mi źle tak po prostu. ...[/CYTAT] Wystarczy, że istniejemy i możemy doświadczać życia. Tak naprawdę życie nie ma celu, jest tylko czas który wypełniamy wmiare naszych chęci i moźliwości. Bycie zadaniowym to bardzo dobra cecha i daj się jej uaktywnić. Jesteśmy spełnieni kiedy realizujemy swój potenciał i nasza praca służy innym. To daje satysfakcję. Masz rodzinę i tu jest poletko do wykorzystania twojch predyspozycji. Ale nie tylko, to praca,własne projekty. To poczucie bycia wystarczajacym do czego jest Ci potrzebne. Kto decyduje czy jesteśmy wystarczający czy nie? Czy róża jest wystarczająca - tak czy nie? To wszystko jest naszą indywidualną interpretacją świata. I raczej myślę, że tak naprawdę to my szukamy czegoś wystarczającego dla nas. Czegoś w co moglibyśmy inwestować nasz czas, czego nie będziemy żałować. Czas jest dla nas cenny i dlatego robimy to zbyt ostrożnie. A tu trzeba inwestować, bo jak się nie inwestuję to się traci. Nawet źle ulokowany czas (który kończy się porażką, dyskom***m,straconymi zasobami, stratą) coś nam daje. Mamy jakieś doświadczenie, wiemy co nas nie kręci, co omijać szerokim łukiem. Próbując nowych rzeczy dajemy sobie szansę na satysfakcjonujący czas.
5 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: