Siostra nie wychodzi praktycznie z domu, tylko po alkohol, nie pracuje od pół roku, nie szuka pracy, nie ma ubezpieczenia, całymi dniami siedzi przed telewizorem i dużo pije. Moeszka sama, nie sprząta, prawie nie je, ma zaniki pamięci, depresję i lek przed wychodzeniem z domu. Ostatnio wzięła kredyt przez internet na 40tys zł. bo nie miała już za co pić. Odmawia pójścia do jakiegokolwiek lekarza mimo ciągłych próśb rodziny od kilku lat. Bierze leki Velaxin i Pramolan kilka lat temu przepisane jej przez psychiatrę, do którego od wielu lat nie chodzi a receptę na leki.kupuje na portalu eRecepta.
Nikt nie zarabia. Leczą nas ze względu na standardy cywilizacyjne. Społeczeństwo nie tylko utrzymuje chorych ludzi w szpitalach, ale tez tych, ktorzy w nich leczą i opiekują się pacjentami.
Hej, mam 25 lat i od 17 roku życia choruję na Schizofrenię paranoidalną. Nie mam żadnych objawów pozytwnych na ten moment, w życiu miałem 3 takie epizody. To co doskwiera mi najbardziej to brak zainteresowania życiem (anhedonia) oraz 0 libido i brak odczuwania Doznań z seksu tudzież masturbacji. Obecnie jestem na reagili 1,5mg (zszedłem pod kontrolą lekarza z 3mg) Mam do was pytanie, czy ktoś ma podobne problemy? ja testowałem już wiele leków i nic nie pomogło. Planuje w grudniu skończyć brać leki jeśli lekarz sie zgodzi. Chętnie poczytam wasze doświadczenia ;)
Witam Chris. Nie mam dla Ciebie gotowego rozwiązania, bo sytuacja wydaje się być skomplikowana, a opisane symptomy mogą wskazywać faktycznie na prodromalne stany schizofrenii. Rozmowa z mamą będzie w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem tym bardziej , że możesz rozwiać własne wątpliwości na płaszczyźnie genezy rodowodu powyższych dysfunkcji partnerki, Wspominam o korelacji przekazu genotypowego gdzie istnieje ewidentne połączenie w drzewie genologicznym zaburzeń takich jak schizofrenia, a że taka korelacja występuje wskazuje diagnoza brata. Powiem Ci tak, ciężki temat i na pewno nie pokuszę się o jakąkolwiek sugestię jak masz postępować. Wiesz z czym hipotetycznie może się wiązać taka relacja i musisz przeanalizować czy będziesz wstanie wytrwać na dłuższą metę w takim związku. Trzymam kciuki za dobry wybór i pozdrawiam.
no, u mnie depresja to ostatnie dwadzieścia lat życia i leżenia biernego w łóżku, to bardzo demotywuje, chyba trzeba przystosować się do tego, żeby odpuścić sobie po prostu i zaakceptować to czego nie chcemy