Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Whenever visiting a website and being asked to confirm the sentence "I am not a robot", I want to continue with "but I would like to be one".
35 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Cześć. Ja w 2012 zachorowałam. Dopiero w 2018 poszłam się leczyć. Ostatni pobyt w szpitalu dał mi do zrozumienia, że to schizofrenia lekooporna. Nie mam szans na wyleczenie. Słyszę głosy, czasami czuję dotyk, czasami słyszę szepty. Psychoza nie mija. Myślę, że ciągle mnie ***. Biorę leki, klozapine.
6 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Sprawdź skrzynkę z wiadomościami.
107 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Może masz jakieś zaburzenia osobowości. Ja jestem po trzydziestce i od ponad 20 lat mam wrażenie że wszyscy mi zagrażają przez co mam ochotę zamordować każdego kogo uważam za zagrożenie. Czy to jest normalne?
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Cześć, Od 2 miesięcy biorę fluoksetynę. Widzę, że mam mniej negatywnych uczuć, ale również mniej pozytywnych. Jestem gdzieś 'na środku' - w zawieszeniu. Mam obojętność emocjonalną - czy jest dobrze czy źle, wciąż mam podobny, neutralny nastrój. Nie wiem czy jestem obojętny czy już nieczuły. Czy spotkaliście się z podobnymi objawami? Pozdrawiam
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Hej, czy Twój mąż oprócz leków uczestniczy również w terapii z psychoterapeutą? Oraz czy uważasz, że leki spowodowały, że nie jest czuły? Jeśli tak, to możliwe, że Twój mąż powinien je zmienić albo dawkę. Kolejne co może Wam pomóc to wspólna terapia dla par, która pozwoli zrozumieć perspektywę drugiej osoby. Tobie również pomogłaby własna terapia w tym trudnym momencie, w którym się znajdujesz. Pamiętaj, że na zachowania Twojej drugiej połówki wpływa choroba i on nie chce Cię ranić. Dużo siły i cierpliwości.
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Cześć Gabrysia Jeżeli on nie pragnie zmiany to nie jesteś w stanie mu pomóc . Namawianie kogoś żeby się zmienił jest obłędem. Wydatkujesz na to swoją uwagę czyli energię i spalasz się, zapewne rozmyślasz o tym i sytuacja coraz mocniej odciska piętno na tobie. Wyjściem z tej sytuacji jest akceptacja najgorszego scenariusza i zdjęcie ważności z jego uzdrawiania. Kochaj go nie roszcząc sobie praw do niego . Twój mąż jest twoim lustrem i przynosi ci twoje owoce . W myśl zasady co siejesz to zbierasz . Siejesz negatywne emocje w postaci strachu o niego itp. więc on przynosi tego więcej . Sytuacja zmieni się kiedy przestaniesz wysyłać strach do niego a zaczniesz komunikować się za pomocą uczuć (miłość, szacunek ,wdzięczność) . Kiedy poprawnie się zaczniesz komunikować odzyskasz uwięzioną energię , poczujesz się świetnie i wtedy on też się zmieni. Przyciągasz to czego nie chcesz zasilając to uwagą swoją .
3 komentarz
ostatni 8 dni temu  
To są twierdzenia ! Nie pytania ! Jakieś twój stek wymysłów, nic wiecej...
4 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu