Właśnie z tego powodu jestem s sam, nie chcę choroby genetycznej przekazywać, jest trudno żyć samemu, pielęgniarka powiedziała że nie powinienem być sam, bo są straszniejsze choroby dziedziczne, ale momentami wolał bym śmierć, niż życie z taką straszną chorobą. Nawet komunikacją miejską nie potrafię podróżować żeby nie mięć problemów.
Witam, hipotetycznie może mieć jakieś zaburzenie osobowości, a jak wiemy, na zaburzenia nie ma leków. W zakresie prawdopodobieństwa może leżeć borderline lub antyspołeczne. Pozdrawiam.