Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

[CYTAT] kaktusiklodzik 26-09-2023, 22:56:14 Niestey limit znakow, wrzucilam juz dalsza czesc[/CYTAT] cześć, jesteś młoda i powinnaś porozmawiać ze swoimi rodzicami na temat swoich problemów, do terapeuty również warto byłoby wrócić skoro Ci to pomagało. Nie poddawaj się, powodzenia!
3 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Przeszło już? Potrzebuje pomocy. Mam ten sam problem.
12 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Ważne abyś była mądra, uroda przemija, a mądrośc nigdy. I oczywiście aby być mądrym nie musisz być prawnikiem , lekarzem. Możesz być szprzątaczką w szkole na przykład. I być mądrym pieknym wewnetrzeni człowiekiem...
2 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Myślę że z jakimś dobrym psychologiem trzeba pogadać. Historia też jak moja.
3 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Mam poczucie choroby i pełny krytycyzm w stosunku do siebie od półtora roku tzn od kiedy ponownie zaczęłam brać lekiNiestety ten krytycyzm powoduje u mnie obniżenie nastroju i wstyd. Zaburzenia lękowe towarzyszą mi codziennie. Nie lubię wychodzić z domu ale muszę bo nie mam opiekuna. Żeby zminimalizować stres zakupy robię w tych samych sklepach i w godzinach porannych . Wszelkie odstępstwa od sprawdzonych rytuałów powodują duży dyskomfort psychiczny. Czasem tęsknię za hipomanią Jednak przejście z manii do depresji zawsze jest nieuniknione więc lepiej brać leki niż znowu trafić do szpitala.Trudno jest pogodzić się z chorobą , która pozbawiła mnie radości życia i skazała na samotność. Jeśli ktoś boi się wychodzić z domu nawet do najbliższego sklepu lub lekarza , warto się zmusić , bo poczucie odrobiny niezależności daje wiarę że nie jest się beznadziejnym przypadkiem. Pozdrawiam wszystkich przestraszonych z anhedonią i rozkojarzeniem.
29 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
ARTYKUŁ: Biomarkery Choroby Alzheimera kliknij tutaj, aby przeczytać komentowany artykułkomentarz: Jestem internistą z 35-letnim klinicznym doświadczeniem i często miewam pacjentów z AD. Z powyższego artykułu zupełnie nie zrozumiałem co Autorka nazywa biomarkerami,których"rozwój"możnaby monitorować.Bo przecież nie chodzi chyba o nadciśnienie,dyslipidemie,cukrzycę czy inne choroby metaboliczne?Te występują u ludzi bez AD i nie mogą być podstawą różnicowania....
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Przewaga dziewczyn wszędzie. Boję się, że nie poznam partnera. Gdzie poznać kogoś? Proszę o pomoc 24 lata kończę niedługo, bo już za 2 tygodnie. Kończę studia na kierunku biologia w tym roku, tak że obrona magisterki przede mną. W związku nie byłam i nie jestem aktualnie. Czasami z tego powodu jest mi ciężko, ale wmawiam sobie, że lepiej być samemu niż z byle kim. Zastanawia mnie, czy po studiach zmaleją szanse na poznanie kogoś? Problem polega na tym, że gdzie bym nie była, to wszędzie dziewczyny. W szkole średniej masa dziewczyn, na studiach czy to licencjackich (ochrona środowiska), czy obecnych magisterskich (biologia środowiskowa) też przeważnie dziewczyny. W akademiku już młodsze roczniki chłopaków, bo 04. Bardziej interesuje się kimś z rocznika 92-98 i 00. 99 i 01 odpada. 10-15 lat starszy czy ktoś młodszy odpada. Uważam się za osobę, która dąży do celu, która wie, czego chce, która jest wrażliwa. Typ partnera, który mi odpowiada, to ktoś wrażliwy, poukładany, nie taki, który myślałby tylko o jednym, żeby był wyrozumiały, wiedział czego chciał (taki jak Leszek Talar z serialu „Dom”). Co do wyglądu, to mi odpowiada chłopięca uroda i sylwetka typu Tom Cruise, ewentualnie sylwetka smukła (jak Leszek Talar z serialu „Dom”). Wolę kogoś z włosami niż łysego. Roczniki 92-98 już raczej są po studiach, to gdzie je poznać, skoro na uczelni na próżno ich szukać? W rodzinnym mieście nie mam znajomych, ze względu na to, co mi się stało w gimnazjum (wtedy dwóch chłopaków mi dokuczało, tzn. jeden mnie zmuszał, abym z nim chodziła, uroił sobie, że się spotykamy i przy wszystkich mówił, że z nim spałam, ale to nie było prawdą. Drugi z nich mnie zmuszał co chwila, choć mówiłam tyle razy, że nie interesuję się nim) i w liceum nie odzywałam się do nikogo przez to. Ale jak na studia 4 lata temu przyjechałam, to w akademiku zaczęłam zagadywać do kogoś. Ale jeżdżę rowerem po okolicznych wioskach w okresie wakacyjnym, biegam, chodzę na pobliski zalew. W mieście gdzie studiuję planuję chodzić na siłownię – nie istnieje szansa, że poznam kogoś? Koleżanki z miasta, gdzie studiuję, mają same dziewczyny wśród znajomych, kuzynów 10-16 lat. Tak samo jak na weselach czy innych uroczystościach jestem, to ciągle z roczników 92-98 i 00 to jest dziewczyna. Gdzie mogę poznać kogoś z rocznika 92-98, skoro już one są po studiach? Bardziej mnie interesuje przedział wiekowy partnera: roczniki 92-98 i 00.
1 komentarz
ostatni 15 dni temu  
Zwyczajnie nie rozumiesz przyczyn swojego lęku, a już największy problem, ze nie rozumiesz swojego lęku. Pytanie wciąż pozostało bez odpowiedzi, dlaczego akurat smarowania klamek się boisz, a nie np. bakterii w kubku. Sądzę, ze to istotne pytanie, które pozwala zrozumieć lepiej sam lęk. Szukanie przyczyn lęku w dzieciństwie bez poznania samego lęku jest jak szukanie igły w stogu siana, w którym na dodatek nie wiesz, że szukasz igły... Najpierw trzeba zrozumieć co szukasz i dlaczego akurat dzieciństwie... Po prostu nie rozumiesz samego lęku na tyle dobrze by go bardziej określić, a już zabierasz się za szukanie w dzieciństwie przyczyn lęku...
5 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: