Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Znajdź zaprzeczenia każdej teorii . Zdobądź wiedzę na każdy problem który posiadasz. Same leki nic nie pomogą. Musisz się nauczyć że każdy problem można rozwiązać. A w większości to co odpisujesz to zdolności interpersonalne . Zaktualizuj informacje. Pamiętaj że w rodzinie to jeszcze możesz przerobić jakiś materiał . Nawet nie mówiąc wprost o co chodzi.
4 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
A jaka dieta i nałogi ? Sam lek to zero informacji
4 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Niestety nie tylko po SSRI/SNRI, nie daj Boże benzo czy neuroleptyki. Za każdym razem, przy każdej substancji, którą próbuje przewalczyc depresję i lęk - za każdym razem to samo.
4 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Super,niebawem się odezwę
109 komentarz
ostatni 18 dni temu  
:-) Witam, czy istnieje lek na uspokojenie, który jest doraźny, ale nie sedujący? Nie chciałbym zażywać leków regularnego stosowania, lecz borykam się z silnym lekiem sytuacyjnym. Jestem osobą kierującą, dlatego nie chcę zażyć leku na bazie benzodiazepiny lub hydroksyzyny. Za niedługo moja pierwsza wizyta u psychoterapeuty i chciałbym wiedzieć jakie są możliwości. Dziękuję.
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Dzień dobry, zarejestrowałem się na tym forum gdyż szukam pomocy, być może ktoś miał podobny problem. W tym roku córka poszła do pierwszej klasy podstawowej, od samego początku widziałem że nie idzie jej zbyt dobrze z adaptacją w nowym miejscu. Dodam że poszła tam zupełnie sama, tzn bez żadnej koleżanki z zerówki. Na początku myślałem że poprostu trzeba dać jej czas a problem rozwiąże się sam, niestety minęły już prawie 3 miesiące a córka od dwóch tygodni co rano dostaje spazmów, płacze, mówi że się boi w szkole, że jest jej tam źle. Żadne dziecko nie jest fajne ogólnie nic nie jest fajne w tym miejscu. Doszło do tego takie natręctwo, że chodzi bardzo często do toalety i jeżeli nie uda jej się załatwić bardzo się martwi że coś się jej stanie i pojedzie do szpitala. Tłumaczy że to normalne ale nic nie pomaga. W ostatnim czasie opuściła dużo dni w szkole gdyż jej stan naprawde się pogorszył, a my ulegamy i zostawiamy ją w domu. Zapisaliśmy ją do psychologa, narazie była na dwóch spotkaniach i powiedziała Pani o problemie z toaletą. Córka niechce nigdzie wychodzić ani spotykać się z bardzo dobrą przyjaciółką gdyż mówi że to przez ten problem. Zapisaliśmy ją również do gastrologa żeby ją zbadał bo być może faktycznie ma problemy z układem pokarmowym. Nie wiemy co robić, wraz z żoną trzy razy na siłę ja tam zaprowadzilismy ale to był koszmar dla niej i dla nas. Nie wiemy czy nie robimy jej krzywdy, ale z drugiej strony wiemy że nie może przestać chodzić do szkoły od tak, problem tylko się pogłębi. Z góry Bardzo dziękuję za pomoc. Pozdrawiam Grzegorz
1 komentarz
ostatni 23 dni temu  
Mam 50 lat, od dzieciństwa chorowałem na gardło. Nieustające mdłości i wymioty, bezpośrednio związane z tymi chorobami czy reakcją na dostępne wtedy agresywne leki. Mając jakieś 13 lat trafiłem do młodej lekarki która mnie wyleczyła. Jednak ciągłe odruchy wymiotne, brzydzenie się wszystkiego pozostało. Jednocześnie okazało się, że mam nadciśnienie, kardiolog stwierdził, że to „Nerwy”. Szukałem Psychiatrów ale leki jakie otrzymywałem powodowały tylko senność, zawroty. Uczyłem się i pracowałem i mglista obietnica lekarzy, że za trzy miesiące brania leku nastąpi poprawa nie napawały optymizmem. W końcu (około roku 2010) trafiłem do lekarza Psychiatry który przepisał mi SEDAM 3, najpierw kazał dzielić tabletkę potem dawka była nieznacznie zwiększana aby gdzieś po dwóch latach dojść do dwóch całych tabletek branych dwa razy dziennie. Odżyłem, zacząłem jeść, spotykać się z ludźmi, odnosić sukcesy zawodowe i osobiste, byłem pełen energii i wiary. Jednak lekarz ten poszedł na emeryturę. Przeniosłem się do innego lekarza który od nowa zaczął mnie faszerować lekami po których znowu tylko spałem, nawet zacząłem „leczyć się” najpierw mocno gazowaną wodą a potem piwem aby mi się odbiło a z czasem alkohol otumanił dawał mi chwilową ulgę- otarłem się o alkoholizm!!! W końcu znalazłem lekarza który zgodził się leczyć mnie ponownie SEDAMEM 3 i znowu odżyłem. Jednak po 15 latach ja się uodporniłem na SEDAM 3, lekarze nie chcą słyszeć o SEDAMIE 6 czy SEDAMIE 9 argumentując się, że się uzależnię. Ja bardziej myślę, że się uodporniłem niż uzależniłem, a jeśli nawet się uzależniłem to lepiej wypluć żołądek? Chodzę obrzygany jak jakiś menel, każdy nowy lekarz kieruje mnie na gastroskopię, żadna gastroskopia nie wykazuje zmian. Znowu chce mi się urwać żołądek w sytuacjach stresowych, znowu łykam tony leków zobojętniających, znowu „kusi mnie piwo” znowu mam nadciśnienie po 15 latach. Dla kogo jest więc SEDAM 6 i SEDAM 9? Dla PREDATORÓW? Zwracam się z prośbą o szczerą opinię na w/w temat. Kto ma rację? Lekarze czy ja prosząc o zwiększenie dawki po 15 latach? Chcę znowu normalnie żyć, nie wymiotować po wysiłku fizycznym, nie wymiotować po gorszym dniu w pracy czy innych stresowych sytuacjach. Proszę o radę, dlaczego nie mogę brać Sedamu 6 czy 9 a za to brać CZTERY inne leki w tym lek nasenny który powoduję, że mam problem wstać rano do pracy gdzie po Sedamie BUDZIŁEM SIĘ WYPOCZĘTY I PEŁEN ENERGII. Jeszcze raz zwracam się z prośbą o opinię i radę?
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Xanax to narkotyk i nie radzę zaczynania przygody z nim i z całą resztą benzodiazepin , nawet przepisane dawki i tylko po 4 tygodniach mogą wywołać skutki uboczne bardzo różne , o różnym nasileniu i czasie trwania. Nie radzę , lekarz dał Ci do ręki bombę która jak wybuchnie to możesz nie mieć czego zbierać , pójdzie zdrowie , możesz zostać inwa*** psychicznym , fizycznym , stracisz pracę , rodzinę , i generalnie wszystko. A o tym meilu sobie przypomnisz jak zacznie się kiedyś zespół odstawienny czego nie życzę najgorszemu wrogowi.
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: