Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Syn za kilka miesięcy skończy 9 lat. Ma ogromne problemy, sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogarsza. Psychiatra dał skierowanie na oddział, bo nie wie, co zrobić, choć psycholog i pedagog twierdzą, że to „taki wiek”.Syn ma diagnozę: autyzm, niepełnosprawność intelektualna lekka, ADHD, zaburzenia sensoryczne, wzroku i słuchu, niedoczynność przysadki oraz ARFID. Jeden z terapeutów podejrzewa OCD lub/i PDA. Nasz psychiatra nie widzi problemu, bo nie ma klasycznych objawów OCD.Tradycyjne metody motywacyjne i nacisk na polecenia skutkują gwałtownym pogorszeniem stanu i wycofaniem. System naklejek wywołał regres i opór – nagroda jest dla niego formą presji i kontroli, której się boi. Potrafi przejść od agresji do spokoju w sekundę, jeśli presja zostanie zdjęta. Reaguje wymiotami i krzykiem na każdą próbę zachęcenia do jedzenia. Traktuje posiłek jako atak na swoją niezależność. Czy to objaw PDA? Kolejna kwestia to OCD. Czy te przykłady o tym świadczą,Po dotknięciu jedzenia musi natychmiast umyć ręce i wącha je, by upewnić się, że nie pachną. Powtarza to wielokrotnie.Boi się dotknąć jedzenia hermetycznie zamkniętego, bo twierdzi, że czuje zapach, który zostanie na rękach, a w sklepie nie ma jak ich umyć.Czy lęk przed jedzeniem może objawiać się ściskiem w gardle i bólem brzucha.Czy myśli, że po zjedzeniu nabiału, mięsa lub owocu od razu zwymiotuje (mimo głodu), mogą być obsesją?.Czy odmowa jedzenia, krzyk i ucieczka to obrona przed realizacją tych myśli (kompulsja)?.Czy lękiem pierwotnym mogą być wymioty/ból brzucha, a kompulsją niejedzenie, sprawdzanie zapachu i mycie się?Obecnie syn jest żywiony przez PEGa, żadne terapie nie pomogły. Najgorsze, że syn twierdzi, iż czuje karmienie przez rurkę – mówi, że czuje zapach i smak w brzuchu, jest od razu „pełny” i będzie wymiotował, jeśli nie przestanę. Karmię go tylko w nocy, gdy śpi.Czy ktoś zna psychiatrę dziecięcego, który nie zbagatelizuje problemu? Dojadę wszędzie. Będę wdzięczna za pomoc.
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Poproszę o informacje od osób które w tym roku składały wniosek o świadczenie rehabilitacyjne ile czekaliście na jakąkolwiek informacje zwrotną z ZUS? Czy to wezwanie na komisję, odmowa, decyzja zaoczna. U mnie mija miesiąc i już trochę się denerwuje że nie mam żadnej informacji.
1 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
W życiu nie sądziłem że można się tak posypać będąc w związku z kimś kto traktował cię jak śmiecia od ostatniego roku,gdzie byłem potrzebny tylko po to żeby zajmować się dziećmi, dać pieniądze i się nie odzywać i pozwalać na wszystko.Ale niestety ponad 20 lat życia w depresji,w domu takie cyrki od urodzenia potem stany lękowe w momencie kiedy zostaję się samemu doprowadziło do tego że na wszystko już pod sam koniec się godziłem aż w końcu było takie przeginanie że pomimo tego że nie mam życia w tej chwili sam kazałem się jej wyprowadzić gdzie partnerka chciała tego a teraz jestem wrakiem człowieka.Leki nie działają od dawna, żadne,mam kredyt, pracę którą sam prowadzę jednoosobowo, dzieci które kocham i nawet ma oddział nie mam jak się położyć bo to kazał mi psychiatra bo za chwilę nie będę miał pracy,domu i dzieci raz kiedyś pod warunkiem że będę miał je gdzie ugościć na weekend bo jak inaczej?Z 15 różnych leków mam za sobą antydepresantów i w zasadzie było co najwyżej tak sobie źle,gdzie tylko do domu i do pracy i nic poza tym się nie chciało,ok było dobrze w domu to i ja się lepiej czułem ale tak to rozsypka.Na tą chwilę nie jestem w stanie dosłownie nic,mam taki smutek który się nie kończy, problemy ze snem, koszmary, czuję się jak w matrixie gdzie idąc wszystko dookoła wydaję mi się tak straszne i złe że tylko uciec ale gdzie?I na koniec byłą partnerkę która zrobi wszystko żeby tylko postawić na swoim odnośnie dzieci, gdzie nie cofnie się przed niczym, gdzie człowiek starał się jak tylko mógł żeby na sam koniec zostać sam...W dodatku moje życie towarzyskie jest równe zeru.Nie widzę opcji sobie pomóc bo mój stan psychiczny jest w tak złym stanie że dosłownie wszystko sprawia mi smutek i zero zainteresowania i szczęścia.Proszę mi wierzyć że postanowiłem napisać tutaj żeby móc się wygadać, żeby ktoś mnie zrozumiał bo kto nie czuł ten nie zrozumie a epitety że się rozczulam nad sobą czy że nawet takie że zawsze byłem leniwy niestety słyszałem jeszcze niedawno od osoby mi bliskiej.Mam dzieci i tylko to trzyma mnie przy życiu ale lecę ma oparach i nie wiem co dalej? Psychika potrafi zrobić koszmar z życia że ludzie skaczą z okien i rozbiórki to teraz jak nikt inny w momencie kiedy rozsypało mi się jedyne szczęście jakie miałem czyli rodzina.
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: