Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Witam Nie wiem czy otrzymam tutaj pomoc? ale mimo to napiszę z czym mam problem. Właściwie to problem mam ja i mój przyjaciel. Otóż mamy prowadzimy swoje kanały na youtube, wszystko było dobrze, aż jednego dnia niejaki Valdy z kanału Valdyrealm powiedział swoim widzom aby mieli nas znieważać i dyskryminować bo on uważa że osoby z chorobami psychicznymi nie powinny się udzielać w internecie. To jest absurd ny nikomu nie szkodzimy i zajmujemy się w spokoju swoimi rzeczami a tu takie coś. Nawet nie można z nimi normalnie porozmawiać bo oni porozumieją się tylko w hejterski sposób. Mamy tego dość! choć mieli ich blokować to pojawią się na nowo z multikont, i tak za każdym razem. Owszem możemy ich ignorować ale co z tego jak oni będą odstraszać naszych widów i nasze kanały na tym zaczną tracić oglądalność i zaufanie do innych ludzi. Najbardziej jest *** to że ten cały Valdy jest hipokrytą, tak nas potępia o nasze zachowanie a swoich widzów co zachowują się toksycznie już nie. Proszę też nie zwieść pozorom że na jego kanale tego nie widać, bowiem on umie udawać i to bardzo, ale raz się otwarcie przyznał do bycia dwulicową chorągiewką bez zasad. Ale post o tym już skasował bo jakby to wyszło na jaw to sam by został znienawidzony, a tłumaczy się że miał inny powód. Ja mu nie wierzę, bo ile razy na niektórych nagraniach mówił że ludzi chorych nie obraża a mnie nazywa debilem i upośledzonym. Mieliśmy się zwracać do naszej rodziny i przyjaciół z prośbą o pomoc ale ci nie chcą nam pomagać. po prostu czujemy bezradni że nikt nawet nie może mocno zwrócić uwagi że sami zachowują się toksycznie.. Ba! jeszcze jednego innego mojego kolegę fałszywie oskarżali o pedofilstwo co nie było prawdą. To nie jest sprawiedliwe że oni mogą nas bezprawnie dyskryminować a nam nie wolno się bronić Owszem można to zgłosić za nękanie i dyskryminowanie ale nasze rodziny nie chcą abyśmy toczyli tej sprawy w sądzie. Jeszcze najgorsze jest w tym wszystkim że mój przyjaciel ma przez to myśli samobójcze, i właśnie kto będzie odpowiedzialny za to że mój kolega odbierze sobie życie po tym co go spotkało? Przepraszam że tak się rozpisałem ale nie mam już siły pozostawiać tego w milczeniu bo ci ludzie nigdy nam nie odpuszczą, nawet jak utworzymy sobie nowe konta to i tak nas znajdą i ich zabawa zacznie się na nowo. Jeśli odejdziemy z internetu to oni wygrają a nasza reputacja będzie całkowita zniszczona.
1 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
W życiu nie sądziłem że można się tak posypać będąc w związku z kimś kto traktował cię jak śmiecia od ostatniego roku,gdzie byłem potrzebny tylko po to żeby zajmować się dziećmi, dać pieniądze i się nie odzywać i pozwalać na wszystko.Ale niestety ponad 20 lat życia w depresji,w domu takie cyrki od urodzenia potem stany lękowe w momencie kiedy zostaję się samemu doprowadziło do tego że na wszystko już pod sam koniec się godziłem aż w końcu było takie przeginanie że pomimo tego że nie mam życia w tej chwili sam kazałem się jej wyprowadzić gdzie partnerka chciała tego a teraz jestem wrakiem człowieka.Leki nie działają od dawna, żadne,mam kredyt, pracę którą sam prowadzę jednoosobowo, dzieci które kocham i nawet ma oddział nie mam jak się położyć bo to kazał mi psychiatra bo za chwilę nie będę miał pracy,domu i dzieci raz kiedyś pod warunkiem że będę miał je gdzie ugościć na weekend bo jak inaczej?Z 15 różnych leków mam za sobą antydepresantów i w zasadzie było co najwyżej tak sobie źle,gdzie tylko do domu i do pracy i nic poza tym się nie chciało,ok było dobrze w domu to i ja się lepiej czułem ale tak to rozsypka.Na tą chwilę nie jestem w stanie dosłownie nic,mam taki smutek który się nie kończy, problemy ze snem, koszmary, czuję się jak w matrixie gdzie idąc wszystko dookoła wydaję mi się tak straszne i złe że tylko uciec ale gdzie?I na koniec byłą partnerkę która zrobi wszystko żeby tylko postawić na swoim odnośnie dzieci, gdzie nie cofnie się przed niczym, gdzie człowiek starał się jak tylko mógł żeby na sam koniec zostać sam...W dodatku moje życie towarzyskie jest równe zeru.Nie widzę opcji sobie pomóc bo mój stan psychiczny jest w tak złym stanie że dosłownie wszystko sprawia mi smutek i zero zainteresowania i szczęścia.Proszę mi wierzyć że postanowiłem napisać tutaj żeby móc się wygadać, żeby ktoś mnie zrozumiał bo kto nie czuł ten nie zrozumie a epitety że się rozczulam nad sobą czy że nawet takie że zawsze byłem leniwy niestety słyszałem jeszcze niedawno od osoby mi bliskiej.Mam dzieci i tylko to trzyma mnie przy życiu ale lecę ma oparach i nie wiem co dalej? Psychika potrafi zrobić koszmar z życia że ludzie skaczą z okien i rozbiórki to teraz jak nikt inny w momencie kiedy rozsypało mi się jedyne szczęście jakie miałem czyli rodzina.
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Witam Czarna. Może Cię to zdziwi ale zasada jest taka - im bardziej wypierasz te przytłaczające myśli tym bardziej one stają się dla nas natrętne. Nie staraj się walczyć z tymi myślami, a naucz się te myśli bagatelizować, zwyczajnie odnotowuj tylko że taka myśl do Ciebie przyszła i nie nadawaj jej wartości emocjonalnej. Schizofrenia to m,in wspomniane przez Ciebie głosy, a gdybyś tak zaczęła inaczej myśleć, że ten głos jest dla Ciebie życzliwy i chce dla Ciebie dobrze - zmieni wówczas takie myślenie, że narracja tego głosu to wyłącznie natrętne i negatywne słowa. Tak! wiem , że to z automatu w Twojej głowie takie myśli/słowa powstają, ale wież mi że po jakimś czasie jeżeli zmienisz nastawienie , że ten głos jest Twoim przyjacielem, a przyjaciele ewidentnie chcą i życzą dla nas dobrze, to głos zmieni się na pozytywne podpowiedzi. natomiast musisz tego chcieć i mocno w to wierzyć, wówczas (wiadomo, że nie od razu) głos będzie mówił Ci przyjemne rzeczy. Pamiętaj , że to Ty odpowiadasz za te głosy i Twoje nastawienie na to jaki dialog będziesz prowadziła wewnętrzny, zależy tylko od twojego nastawienia oraz przekonania ,ze to wyraźnie życzliwy głos. To nic , że Twój głos wewnętrzny będzie czasami próbował Cię sprawdzić podpowiadając Ci niechciane myśli - powiedz sobie wówczas - acha sprawdza mnie, ale ja wiem, że to jest tylko sprawdzanie mojej czujności, czy na pewno nie wątpisz w swojego przyjaciela, a pamiętaj , że przyjaciel nigdy Ci nie będzie źle życzył. Nie zniechęcaj się na początku jak czasami będzie chciał Cię sprawdzić, obiecuję ci , że w miarę upływu czasu i zmiany Twojego nastawienia głosy będą Tobie przychylne. Pamiętaj! nie walcz z tymi negatywnymi głosami , bo to tylko będzie Cię nakręcać - powiedz tylko sobie(jemu, temu głosowi) acha znowu przyszedłeś, ale to nic, bo ja już się tobą nie przejmuję , bo mam inny głos który jest moim przyjacielem i życzy mi dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki i wiem , że potrafisz dokonać takiej zmiany myślenia, a dla dodania Ci otuchy znam kogoś kto wdrożył takie postępowanie(myślenie) i po pewnym czasie zyskał dobrego przyjaciela, który nigdy mu źle czy nieżyczliwie nie podpowiada. Pozdrawiam.
64 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: