Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Jeżeli jest tu ktoś kto się na tym zna to chciałbym się dowiedzieć czy jest szansa, że 20 tabletek 10mg zolpidemu pomogłoby facetowi o wymiarach 1,84 m i ok. 135 kg permanentnie ewakuować się z tej planety?
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Dzień dobry wszystkim. Jestem nowy na tym forum więc opiszę pokrótce swoją sytuację. U mojej żony 4 lata temu zdiagnozowano CHAD, gdy była w fazie hipomanii. Wcześniej leczyła się na depresję. Od tego momentu brała przepisane leki i jej stan był w miarę stabilny. Około miesiąc temu rozpoczęła się kolejna faza hipomanii, którą po korekcie leczenia zaczęliśmy opanowywać jakieś 2 tygodnie temu. Podczas tej fazy kupowała wiele rzeczy potrzebnych i mniej potrzebnych, pomagała rodzinie i znajomym - czasem na siłę, miała pomysł na otwarcie dwóch firm, itp. Nawiązała również kontakt z firmą inwestycyjną, jak się później okazało - byli to oszuści, którzy podszywali się pod faktycznie istniejącą firmę. Tylko cudem udało mi się w porę o tym dowiedzieć i odpowiednia zareagować. Żona nie zdążyła kliknąć żadnego linka ani wysłać im żadnych pieniędzy. Twierdzi, że żadnych pieniędzy by im nie wysłała, ale pieniądze ze swojego PPK, zdążyła już wypłacić na nowo stworzone konto, do którego nie mam dostępu, o czym też dowiedziałem się po fakcie. Jesteśmy małżeństwem od 15 lat i nie mamy rozdzielności majątkowej. Po tej sytuacji z oszustami zastanawiam się jak zabezpieczyć finanse naszej rodziny na wypadek kolejnego epizodu hipomanii czy manii? W jaki sposób poradziliście sobie z taką sytuacją? Poczytałem trochę i na chwilę obecną widzę kilka rozwiązań - żadne nie jest idealne: 1. Częściowe ubezwłasnowolnienie - przez ostatnie 4 lata, żona funkcjonowała normalnie (czasem miała trochę mniej energii, czasem trochę więcej, ale wszystko w akceptowalnych granicach) i nie chcę aby czuła się jak przedmiot, bez swojego zdania. 2. Rozdzielność majątkowa - pomijając fakt, że rozliczając się samodzielnie płaciłbym większy podatek - nie chcę aby żona miała możliwość zaciągania pożyczek i kredytów na siebie, bo wtedy nasz majątek, który musiałby być przepisany na mnie , nie ucierpi ale po okresie manii przecież musiałbym jej pomóc spłacać ewentualne długi 3. Dodatkowe wspólne konto na które wpłacane byłyby na bieżąco pieniądze na życie, rachunki itp. W fazie hipomanii miałaby dostęp tylko do niego. Ale nawet wtedy jest w stanie odstrzec PESEL (za pomocą Mobywatela lub osobiście w urzędzie gminy) i wziąć hipotetycznie kredyt Kolejne pytanie, czy możecie polecić jakiegoś dobrego psychiatrę oraz psychoterapętę od CHAD we Wrocławiu?
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Witam. Mój problem zaczął się półtora roku temu, zaczęło mnie tak jakby "gnieść" w klatce piersiowej, poszedłem do lekarza rodzinnego, zrobił rtg klatki piersiowej, ekg, morfologie i wszystkie badania wyszły ok - diagnoza nerwoból. Wróciłem do pracy, było trochę lepiej, do grudnia zeszłego roku, wtedy wróciło z podwójną siłą, doszły problemy z oddychaniem oraz ataki paniki. Poszedłem znowu do lekarza, tak samo rtg (wyszły jakieś drobne zmiany niedodmowe nad przeponowe z prawej strony, przy czym w klatce piersiowej gniecie mnie z lewej), dał skierowanie do kardiologa(ten zrobił ekg serca, stwierdził, że ból nie ma charakteru kardiologicznego i kazał przyjść za pół roku zrobić badanie wysiłkowe), badania morfologii, moczu wszystko ok - diagnoza nerwica lękowa, przepisał sympramol i kazał brać. Po zażywaniu leku ponad miesiąc poprawiło się jedynie to, że ataki paniki zelżały i zdarzają się już sporadycznie - problemy z oddychaniem, ucisk w klatce jak był tak jest. Moje pytanie brzmi co dalej z tym robić, do jakiego lekarza się udać po dalszą diagnozę, bo tak się nie da funkcjonować, praca z jakimkolwiek narzędziem lewą ręką nie wchodzi w grę, ćwiczyć też się nie da. Dodam jeszcze, że ból czasem ustępuje w zależności od pozycji ciała (najlepiej się czuję leżąc na plecach). Pozdrawiam
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: