Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

...cd. Zarejestrowałam się tu, aby mieć kontakt z ludźmi znającymi tę chorobę "od środka". Może ktoś mógłby się podzielić doświadczeniem, informacją w następującej niejasnej dla mnie kwestii: Czy chory w remisji jest świadomy, że robi ten pierwszy mały kroczek do manii? Ten, po którym już wyzwala się cały mechanizm? Czy może to dzieje się w mózgu bez udziału świadomości? U mojej znajomej epizody rozkręcają się wolno ale nieuchronnie, wydaje się, ze ostatnim momentem na zatrzymanie epizodu jest moment, który tylko ona sama może rozpoznać. My z zewnątrz nie widzimy tego momentu. Ona w pewnej chwili podejmuje decyzję: "Odstawiam leki! Chcę żyć normalnie!". Ta decyzja moim zdaniem jest już podjęta w manii, i nie można juz chorej tego wytłumaczyć. Jest za późno. Ale krok wcześniej? Co się może dziać w głowie krok wcześniej? Obecnie znajoma przebywa na oddziale zamkniętym, jest bezpieczna i w rękach lekarzy. Naomiast niedługo stamtąd wyjdzie, i cykl może się znowu powtórzyć. Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych, i wszystkich o nich zatroskanych. To bardzo bardzo ciężka choroba. 2/2
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Zmieniaj za każdym razem swój plan po każdym upadku. Nie wszystkie drogi są z punktu A do Z takie same .
4 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Dobry Wieczór, Wracam po kilkuletniej przerwie. Przez ten czas zdołałem wyjść ze szpitalnej karuzeli i zacząłem pracę zarobkową. Ta zaś znacznie ograniczyła myślenie urojeniowe i rozwinęła moje umiejętności koncentracji i analizy. A co po za tym? Zacząłem czytać podręczniki do historii powszechnej, historii filozofii i historii literatury, zdarzało mi się też sięgać po Jana Strelau'a i Adama Bilikiewicza a nawet po Kozubskiego i Liberskiego. Ale na tych ostatnich poległem:-] Neurologia to za ciężka artyleria dla mnie :-] Na gitarze idzie mi znacznie lepiej
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: