Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

[CYTAT] ponury 13-10-2025, 14:48:50 Jakby Ci to powiedzieć. To jak zagadać jest dość skąplikowane i zarazem proste jak budowa patyka. Musisz uświadomić sobie że rasa męska to są zwykli ludzie do tego nie skąplikowani. Najczęściej to organizmy zero-jedynkowe. Jak zagadać no to w dużej mierze zależeć będzie od miejsca ale na początek wystarczy samo zwykle część reszta to naprawdę zależy od miejsca no bo jeśli było by to w kawiarni to możesz zełgać że umówiłaś się z koleżanką ale cię wystawiła i czy możesz się przysiąść. Osobiście znam paru którzy mogli by twoje warunki spełniać i też mówią że dziewczyn nie ma że wszystkie pozajmowane. Gdzie chciała byś poznać chłopca?[/CYTAT] Lubię biegać jeździć rowerem czytać książki oglądać filmy podróżować(byłam z biurem w Chorwacji+wycieczce do Bośni i Hercegowiny, w tym roku w Hiszpanii). Interesuje się kimś wrażliwym, kto nie spieszy się do współżycia, kimś chłopięcym jak Jude Law i Tom Cruise, żaden łysy. Chciałabym poznać kogoś podobnego i w wieku moim bądź starszym do 8 lat. Koleżanki mówią, że na żywo nie da się poznać kogoś ze ciężko kogoś poznać w rzeczywistości a pracują z ludźmi w średnim wieku
12 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Ja mam podobny problem chcialbym,zeby mi ktos przepisal w Gdansku medyczna marihuane na leczenie dtzenia samoistnego Holmesa lewej reki..20 lat to stanowczo za dlugo tym bardzxiej,ze to drzenie jest o wiele siniejsze miz wczesniej.Prosze o pomoc:-|
3 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
czyli duloksetyna lek z grupy SNRI, zazywalem go w dawce 120mg na depresje i stany lekowe. bylo super ale przez jakies 2 lata, pozniej przestal dzialac, terqz sie mecze i nikt nie moze mi pomoc i dobrac odpowiednich lekarstw
4 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Z nastolatkami to jest tal, że trzeba dawać im wsparcie w każdej sytuacji, nie oceniać (mimo że czasem robimy to dla ich dobra) nie krytykować i potrafić zrozumieć. Dziewczyna dopiero zaczyna ponawiać siebie, swoje potrzeby i może czuje że tu nie pasuje. Smookaleczanie też jest często skutkiem tego, że człowiek potrzebuje atencji, chociaż widzę że Ty jesteś w stanie dla niej góry przenieść. Z chęcią pomogę Ci jak matka matce, ja zaczęłam walczyć jak tylko zauważyłam wczesne objawy i udało mi się to wszytko uspokoić w samym zarodku
5 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
W życiu nie sądziłem że można się tak posypać będąc w związku z kimś kto traktował cię jak śmiecia od ostatniego roku,gdzie byłem potrzebny tylko po to żeby zajmować się dziećmi, dać pieniądze i się nie odzywać i pozwalać na wszystko.Ale niestety ponad 20 lat życia w depresji,w domu takie cyrki od urodzenia potem stany lękowe w momencie kiedy zostaję się samemu doprowadziło do tego że na wszystko już pod sam koniec się godziłem aż w końcu było takie przeginanie że pomimo tego że nie mam życia w tej chwili sam kazałem się jej wyprowadzić gdzie partnerka chciała tego a teraz jestem wrakiem człowieka.Leki nie działają od dawna, żadne,mam kredyt, pracę którą sam prowadzę jednoosobowo, dzieci które kocham i nawet ma oddział nie mam jak się położyć bo to kazał mi psychiatra bo za chwilę nie będę miał pracy,domu i dzieci raz kiedyś pod warunkiem że będę miał je gdzie ugościć na weekend bo jak inaczej?Z 15 różnych leków mam za sobą antydepresantów i w zasadzie było co najwyżej tak sobie źle,gdzie tylko do domu i do pracy i nic poza tym się nie chciało,ok było dobrze w domu to i ja się lepiej czułem ale tak to rozsypka.Na tą chwilę nie jestem w stanie dosłownie nic,mam taki smutek który się nie kończy, problemy ze snem, koszmary, czuję się jak w matrixie gdzie idąc wszystko dookoła wydaję mi się tak straszne i złe że tylko uciec ale gdzie?I na koniec byłą partnerkę która zrobi wszystko żeby tylko postawić na swoim odnośnie dzieci, gdzie nie cofnie się przed niczym, gdzie człowiek starał się jak tylko mógł żeby na sam koniec zostać sam...W dodatku moje życie towarzyskie jest równe zeru.Nie widzę opcji sobie pomóc bo mój stan psychiczny jest w tak złym stanie że dosłownie wszystko sprawia mi smutek i zero zainteresowania i szczęścia.Proszę mi wierzyć że postanowiłem napisać tutaj żeby móc się wygadać, żeby ktoś mnie zrozumiał bo kto nie czuł ten nie zrozumie a epitety że się rozczulam nad sobą czy że nawet takie że zawsze byłem leniwy niestety słyszałem jeszcze niedawno od osoby mi bliskiej.Mam dzieci i tylko to trzyma mnie przy życiu ale lecę ma oparach i nie wiem co dalej? Psychika potrafi zrobić koszmar z życia że ludzie skaczą z okien i rozbiórki to teraz jak nikt inny w momencie kiedy rozsypało mi się jedyne szczęście jakie miałem czyli rodzina.
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
1 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Jak zacząć więcej mówić o sobie? Mój problem polega na tym że wole słuchać innych niż mówić. Ale zaczyna to być bardzo męczące, ponieważ np po świętach i wizytach rodzinnych, rodzina/rodzeństwo podczas rozmów mówiło o sobie, jak duże podwórko mają i co będą z tym robić, o ich wakacjach i planach , wyjazdach służbowach i szkoleniach a ja zadawałam pytania(z grzeczności oczywiści) i wychodzi na to że po rodzinnym spotkaniu wiem o nich dosłownie wszystko a oni o mnie nic, nawet czym się zajmuje! Bo samej jest mi głupio tak mówić, odczuwam to jakbym się chwaliła, a potem jak coś powiem to nikt nie zadaje pytań i jest cisza, o co z tym chodzi?? Zaczyna to być dla mnie męczące, bycie cichym i nie mówię nic o sobie (odnoszę wrażenie że to co mówię jest nieciekawe i nikogo to nie interesuje)bo nikt czasem nie podejmuje temu, rozmowy konwersacji. Czuję że dużo tracę, ludzie są szczęśliwi że o nich wszystko wiem i zapytałam (z grzeczności różne pytania) a ja czuję się fatalnie, wychodząc ze spotkania nie mówić nic o sobie 😔 Jak się tego nauczyć? Jest mi smutno, bo inni gadają nawet o swoich dzieciach a mi Ciężko wspomnieć coś o swoich dzieciaczkach (bo odnoszę wrażenie że to nie będzie ciekawe dla rozmówcy i nic nie mówię / albo że będzie to nudne dla kogoś, albo PO PROSTU NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ I MAM PUSTKĘ! Jak zacząć mówić więcej, proszę o porady. Mam już trochę dość wychodzenia ze spotkania z głową pełną informacji o drugiej osobie a ja prawie nic nie mówię o sobie.
1 komentarz
ostatni 20 dni temu  
Kurcze, myślę, że napisanie do terapeuty to za mało. Ja na Twoim miejscu poszłabym na terapię, też nie miałam siły na nic a potem wszystko odbierałam jako atak i moja terapeutka mi pomogła poukładać sobie różne rzeczy.
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Reklama: