Reklama:

Praca boję się, jestem aż tak do niczego? (19)

zaloguj się, aby wykonać akcję na forum

Forum: Stres

gość
17-01-2018, 17:25:19

Też studiuowałam dietetyke to fajny profil o ile ogarniasz się w sprawach chemii bo bez tego ani rusz... Czemu wybrałaś taki kierunek, skoro się w nim nie widzisz ?
"Człowiek, który pierwszy cisnął obelgę zamiast kamienia, był twórcą cywilizacji." Mów mi po prostu Gieha.
Początkująca
17-01-2018, 17:38:53

Nie dostałam się na farmację i chciałam wynieść się z domu... To główne powody. Teraz nie wiem w sumie co robić. Smutno mi, przez cały czas próbuję się opierać na ludziach mi bliskich. nie potrafię na sobie. Poszłam do tej pracy międzyinnymi żeby sobie udowodnić że potrafię żyć. Ale... Nie wyszło? Czas leci teraz mi bardzo szybko. Zainteresowania - keyboard, grafika komputerowa, programowanie, nauka na poprawę chemii na maturę, studia, sesja, praca, stres stres stres. Nie wiem w co włożyć ręcę. Powinnam zrezygnować z części rzeczy, ale nie umiem się zorganizować dobrze, każdy mi radzi coś innego a ja sama sobie nie umiem...
gość
17-01-2018, 17:46:56

Fakt, jak ma sie problemy z organizacją to ciężko żyć... za dużo sobie zwaliłaś na glowę. I sama to wyraźnie podkreśliłaś - stres, stres, stres... W takim trybie trudno cokolwiek zdziałać. Rozwijać zainteresowania i pasje. Farmacja jest Twoim marzeniem wiec po co studiujesz dietetyke, która Cie nie interesuje? Chcesz poprawić mature z chemii, skup się na tym, zrezygnuj z czegoś na rzecz czegoś bo sprawa Cie przerośnie i suma sumarum, nie osiągniesz nic.
"Człowiek, który pierwszy cisnął obelgę zamiast kamienia, był twórcą cywilizacji." Mów mi po prostu Gieha.
Początkująca
17-01-2018, 17:54:15

Studiuję nwm po co, ale rodzice i wszyscy mówią żabym tego teraz nie rzucała to nie rzucam. Mogłabym z części zainteresowań zrezygnować, ale boję się że jak z farmacją nie wyjdzie... To z czym zostanę? A tak to zawsze coś troszku będę umieć. Nie umiem postawić na "wszystko albo nic", chociaż to co robię też widzę że nie ma sensu gdyż w niczym nie jestem po prostu dobra.
gość
17-01-2018, 18:00:59

Ale glupoty gadasz. Jesteś dobra w wielu rzeczach. Kazdy z nas jest kopalnią talentów. Ja Ci nie powiem, czy powinnas rzucić studia czy nie i co zrobić, bo nie chce Ci źle doradzić. Powiem Ci , że ja bym postawiła na jedna karte i skupila sie na poprawce. Wiadomo, zawsze lepiej mieć asa w rękawie ale na Boga, masz 20 lat i jeszcze tyle czasu. Po co sie obarczać tyloma rzeczami na raz! Stres Cie zżera i uwierz, jak bedziesz dlugo w taki sposób funkcjonowała z nim, na pewno odbije sie to na Twoim zdrowiu, fizycznym i psychicznym. Przemyśl sobie głęboko. Jesteś mądrą dziewczyną. Ilu % Ci brakło ?
"Człowiek, który pierwszy cisnął obelgę zamiast kamienia, był twórcą cywilizacji." Mów mi po prostu Gieha.
Początkująca
17-01-2018, 18:21:15

Niewielu, w zasadzie w tym roku dostałabym się jako ostatnia. (Na dietetyce jestem drugi rok). Gdybym poprawiła o jakieś 10% bym była 100% przekonana że się dostanę.
gość
18-01-2018, 07:41:14

I to trochę jest błąd, ze mloda osoba, zamiast wybrać kierunek, ktory ja interesuje- sugeruje się podpowiedziami kolegów czy rodziców, potem jest zniechęcenie i dążenie, aby zaliczyć ...a potem wykształcenie inne, praca zawodowa w innym kierunku. Czsami młodzi ludzie robia błąd-wybierając często liceum , pomijajac szkoły o kierunku zawodowym. Przeciez i po takich szkołach- droga na Studia jest otwarta, ale zawód jest. Teraz to istotne, bo pracodawcy oczekuja konkretnwego wykształcenia w jakimś zawodzie i oferuja miejsca pracy.
"Żyj...i daj żyć innym".
Początkująca
18-01-2018, 18:54:07

Nie do końca tak było, że byłam namawiana na dietetykę. Poszłam, bo nie dostałam się na to co chciałam. Tyle. Rodzice to wg. mieli ambicje żebym na lekarski szła, a sami dietetykę mi odradzali. chciałam spróbować, bo myslałam, że może polubię to, ale tak się nie stało. Teraz zachęcają mnie do pozostania bo już półmetek do licencjatu. Co do liceum, akurat uważam, że dobrze wybrałam. Nie wiedziałam czego chcę, miałam wtedy niejasno ukształtowany obraz żeby była to biologia i chemia, więc poszłam na bio-chema. Po gimnazjum jak dobrze pamiętam najbardziej ciągnęło mnie na weterynarię. Gdybym zrobiła technikum weterynaryjne nie miałabym z tego raczej wiele, nie wyobrażam siebie w tym zawodzie.
Początkująca
18-01-2018, 19:52:49

Zresztą... nwm. Głównie chodzi chyba o to, że wszystkim za bardzo się przejmuję, chcę być chorym perfekcjonistą i na tym niestety cierpię. Chyba spróbuję załatwić sobie wizytę u psychologa, chciałabym umieć sobie powiedzieć "nie musisz być we wszystkim najlepsza, wystarczy, że nie będziesz odbiegała od normy".

zaloguj się, aby dodać odpowiedź

Reklama:
Reklama:
Reklama: