Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Czy partnerka siostry Twojego chłopaka zachowuje się w taki despotyczny sposób w stosunku do innych ludzi też, czy tylko w stosunku do Ciebie? Myślę, że tak czy inaczej, nie powinnaś siebie obwiniać, o z tego co piszesz, zastrzeżenia tej dziewczyny nie miały bezpośredniego związku z Tobą (bo Cię nie znała), chodziło raczej o coś innego: być może obiecała jakieś swojej koleżance, że ją wyswata z Twoim chłopakiem i dlatego chciała rozbić wasz związek, albo jest osobą chorobliwie apodyktyczną i chce pełnić rolę "dyrektora" w rodzinie Twojego chłopaka, a Ty jesteś jedyną osobą, która się temu nie poddaje i dlatego wzbudzasz w niej agresję. Dziwne jest zachowanie reszty rodziny Twojego chłopaka, wydaje się, jakby oni byli pod jakimś nienormalnym wpływem tej partnerki. Myślę, że reakcje Twojego chłopaka mogłyby wpłynąć na poprawę tej sytuacji. Czy on Cię wspiera? Czy próbuje jakoś wpłynąć na swoją rodzinę? Pielęgnowanie w sobie poczucia winy i niskiej wartości na pewno Ci nie pomoże.
3 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Hej, cieszę się, że szukasz pomocy :) Jeśli nie możesz dojechać do psychologa lub psychiatry, spróbuj znaleźć terapię online. Możesz skontaktować się z psychiatrą i otrzymać skierowanie do szpitala, tam nie potrzebne jest ubezpieczenie. Myślę, że w momencie zrozumienia kim naprawdę jesteś i zaczęcia tranzycji powoli poczujesz się o wiele lepiej i znajdziesz siłę, aby zmienić swoje życie, znaleźć pracę i wyprowadzić się od toksycznej matki.
4 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Ja mogę jedynie powiedzieć kogo nie polecam i jest to Natalia Rakowska.
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Hejka! Dziecko może sobie nawet bardzo dobrze radzić w szkole, może zdobyć nawet ścisłe, matematyczne studia. Co nie znaczy że będzie sobie radzić. Może sobie radzić, ale szczególna uwaga twoja, uwaga, szkoły, nauczycieli, skierowana w tej sytuacji musi być skierowana. Na to aby przed ukończeniem szkoły, a najlepiej przed 18-rokiem życia. Skierować na rente socjalną. Lub jakąkolwiek rentę. Pracować można zawsze. Ale bezpieczeństwo twojego dziecka, w postaci takiej renty. To dbanie o niego na przyszłość. Bo jak pójdzie coś zle po studiach, i zostanie bez prawa do świadczeń. To zginie !!!
3 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
[CYTAT] marysia12345 01-12-2023, 09:45:55 Dodam jeszcze że jak tylko powiem coś na swoją obronę czy się przeciwstawię to żona odrazu twierdzi że się nie dogadujemy i mam się pakować.[/CYTAT] Też uważam, że żona powinna trzymać Twoją stronę, a nie matki, ale rozwód to chyba zbyt drastyczne rozwiązanie, macie przecież małe dziecko i mieszkasz u teściowej. Jaka według Ciebie jest przyczyna, że żona Cię lekceważy? Czy zawsze tak było, czy od jakiegoś czasu? Czy wasze pożycie poza tym jest zadowalające, czy męczysz się w tym związku? Twoja żona nie pracuje, jak zrozumiałam...?
5 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Opisując tą sytuację, widzę w tym siebie. Teraz widzę że może to mojemu partnerowi przeszkadzać czasami. Zacznę od tego. Wychowałam się bez ojca, a to dla dziewczyny nie jest zbyt dobre, zero przykładu jak powinno wyglądać zycie w rodzinie, relacji miedzy rodzicami, z mamą też nie mialam dobrego kontaktu, ciągle tylko krzyczala, klocilam sie z nią, ale to duzo wynikało z braku ojca, a jej męża, zostala sama, wszystko na jej głowie. Jestem i tak jej bardzo wdzięczna ze sie nie poddała i byla przy mnie. No ale wracając do rodziny mojego narzeczonego. Mamy wziac niedlugo slub, mamy dziecko, mieszkam u niego od ponad roku, z jego rodzicami. Myślę, ze dla kobiety to nie jest nic fajnego mieszkac z teściową, która raz ze nie dopuszcza do kuchni, to jeszcze wtrąca sie w wychowanie dziecka. Na poczatku to mu nawet pranie robiła, ale w koncu wywalczylam ze ja to bede robić bo to moje dziecko a nie jej, to wydawala się chodzic przez pare dni zla. Kobieta ma cierpliwość do dzieci, za bardzo wydaje mi sie ze rozpieszcza, pozwala mu na siadanie na blacie, co pozniej jak cos robie dziecko mi wchodzi bo tak robiło z babcią. Kolejne to kazdy wynosi z domu swoją kuchnie, my bardzo w domu dużo gotowalismy, robilismy różne nowe rzeczy, obiady byly różnorodne, ryze, makarony, nie tylko ziemniaki, a u mojego ukochanego są wiecznie ziemniaki, 4 x w tyg mieso do nich. Mi szczerze to za bardzo nie odpowiada, dziecko tez potrzebuje różnorodności, nie chcial tykac tych obiadów bo się przejadl. Tak więc pewnego razu bez slowa, podczas gdy Pani robila swoj obiad zaczelan robic inny, dziecko zjadlo wszystko i w końcu najadlo czyms innym, nie odezwala sie do mnie po tym przez dobry tydzien. Tez mnie denerwują jej rady, których nie potrzebuje... dziecko bylo niedawno podziebione i lekarz przypisal mi leki, powiedzial ze mamy sciagac katarek aspiratorem to gdy go wzielam zeby to zrobić on oczywiscie przy tym płacze czasem to stala nade mna i mowila ze mam tego nie robic. Ja sie w tym domu gotuje , staram sie siedzieć z dzieckiem w naszym pokoju, bo ukachany pracuje a ja na chwilę obecną wychowuję dziecko, mieszkając u niego, jest to dla mnie męczące.. robie mu rowniez awantury, pisze czasem jak jest ww pracy o sytuacjach ktore zaszly to kaze mi sie nie przejmować, ma sioste ktora rowniez jak jest w domu, uwaza sie, chociaz nie ma dzieci a potrafi gadać mi co powinnam a co nie powinnam. Denerwuje mnie to i nie ukrywam tego przed narzeczonym. Nie wiem jak to bedzie dalej wygladalo, bo ukochany odziedIczy gospodarstwo i musimy tu zostać, ja bym chciala bardzo isc na swoje i sie wlasnie odciąć raz na zawsze, odwiedzac tylko od święta. Moze zrozumiesz zachowanie swojej żony.. ja rozumiem. Bo po prostu może za bardzo tak jak mowisz próbują twoi rodzice przejąć jej obowiązki. Dodam że rodzina ukochanego jest cala poklocona , malo kto ich odwiedza, nie dziwie sie wcale... moja rodzina za to zyje w zgodzie, czesto jezdzilismy do dziadków, u nas dzien w dzień ktos bywal. To miłe a tu nawet moja rodzina mnie nie odwiedzi bo tez zle czują się u nich w domu. A nie tak wyobrażałam sobie swoje zycie. I będę sie wyklucala do konca zycia na pewno, bo nikt nie lubi jak ktos sie miesza w zycie innych. Mysle ze gdybysmy musieli mieszkać z moją rodziną byloby inaczej, bo to kobieta wykonuje obowiazki w domu , wychowuje najwiecej dzieci, czulabym sie bardziej sobą przy kims ode mnie, bezpośrednio bym mówiła ze sobie czegos nie życzę i byloby łatwiej. Ukochany na pewno dalby rade bo skoro by pracowal to tak jak tutaj wraca i liczy na cieply obiad i odpoczynek z nami. A ja muszę niestety żyć w złości podczas gdy go nie ma. Ale jestem ze względu na dziecko i zebysmy wszyscy bylirazem, nie chciałabym zeby nie mial ojca jak ja. Kocham narzeczonego bardzo , gdyby tylko mógł sie wyprowadzić stad to bylabym przeszczęśliwa.
31 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
W dzisiejszym szybkim tempie życia stres staje się codziennością. Praca, zobowiązania, presja społeczna: wszystko to może wywołać duże napięcie. Ważne jest znalezienie balansu i sposobów na radzenie sobie z nim. 🌿🧘‍♂️💆‍♀️ ➡ Co u Ciebie stanowi największe źródło stresu? ➡ Potrafisz się z nim uporać czy też nie? ➡ Jeśli tak, podziel się z nami swoimi tips & tricks! Czekamy! 👇👇👇 Redakcja 😉
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Mam pytanie odnośnie przyjmowania leków Abilify Maintena w zastrzyku oraz Klozapol. Jestem mężczyzną, Czy jest jakiś wpływ na poczęte dziecko (czy przyjmowanie leków może przyczynić się do powstania u niego chorób) i czy to jakoś odkłada się w spermie? Czy może to zaszkodzić partnerce po stosunku?
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Reklama: