Reklama:

Popularne na forum

Opisz historię jak się poznaliście .
4 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Witam. Mój problem zaczął się półtora roku temu, zaczęło mnie tak jakby "gnieść" w klatce piersiowej, poszedłem do lekarza rodzinnego, zrobił rtg klatki piersiowej, ekg, morfologie i wszystkie badania wyszły ok - diagnoza nerwoból. Wróciłem do pracy, było trochę lepiej, do grudnia zeszłego roku, wtedy wróciło z podwójną siłą, doszły problemy z oddychaniem oraz ataki paniki. Poszedłem znowu do lekarza, tak samo rtg (wyszły jakieś drobne zmiany niedodmowe nad przeponowe z prawej strony, przy czym w klatce piersiowej gniecie mnie z lewej), dał skierowanie do kardiologa(ten zrobił ekg serca, stwierdził, że ból nie ma charakteru kardiologicznego i kazał przyjść za pół roku zrobić badanie wysiłkowe), badania morfologii, moczu wszystko ok - diagnoza nerwica lękowa, przepisał sympramol i kazał brać. Po zażywaniu leku ponad miesiąc poprawiło się jedynie to, że ataki paniki zelżały i zdarzają się już sporadycznie - problemy z oddychaniem, ucisk w klatce jak był tak jest. Moje pytanie brzmi co dalej z tym robić, do jakiego lekarza się udać po dalszą diagnozę, bo tak się nie da funkcjonować, praca z jakimkolwiek narzędziem lewą ręką nie wchodzi w grę, ćwiczyć też się nie da. Dodam jeszcze, że ból czasem ustępuje w zależności od pozycji ciała (najlepiej się czuję leżąc na plecach). Pozdrawiam
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Może ktoś się zna i powie mi czy to jest ok tyle czasu brac te same leki czy w ogóle one są dobre.. a może czas na zmianę psychiatry?
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
mam teraz - sytuację mam skierowanie ale od 2 dni próbuje nie brać zolpinu i jest dramat ale trwam - ja brałem 2.5 -3 na Noć i właśnie zacząłem w dzień na tygodniowym wyjeździe na wakacje żeby się odciąć od problemów i stwierdziłem że do idzie za daleko - i jeszcze się parę spraw wysypało i atak paniki mnie dopadł, leki , trzesawki itp itd - byłem u mądrego lekarza - na przetrwanie relanium i mirtor ale też powiedział że detoks więc mam miejsce za 2 dni bo dzwoniłem - możecie poradzić jak to było u Was i jak przetrwaliście te pierwsze dni i kiedy minęły te masakryczne stany leków- czy iść do tego szpitala czy spróbować samemu - mam świadomość że to poszło za daleko - póki co od 1,5 dnia samopoczucie masakra - mam zapisane relanium 5 mg co 8 h i mirtor na noc - i stopniowe wprowadzanie dulsevia - dziękuję za pomoc
44 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Kup inną wodę i powiedz mi czy też ci tak smakuje
5 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Mam problem z siostrą. Może ktos mi pomoże bo już wysiadam psychicznie. Otóż. Ma ona problem z piciem napojów, wody, herbaty itp. Wypije 3 kubki na dzień i krzyczy, ze nie może więcej bo sie zesika. Chodzić tez nie chce więc wymyśla i robi sceny na dworze i krzyczy przy ludziach i zaciska nogi i ciągle krzyczy ze sie zaraz zasika. W marcu jak zaczęliśmy wychodzić do lasu itp. Autentycznie sikała w majtki na dworze 3 razy pod rząd. I nic sobie z tego nie robiła. Poszłam z nią do lekarza i okazało sie, ze wszystko jest dobrze. To psychiczne. Niestety musi wychodzić. To dla jej dobra i zeby lepiej spała musi sie trochę zmęczyć. Bo inaczej chodzi w nocy ciągle do toalety. Potrafi w dzień skorzystać z toalety ponad 10 razy. Na spacerze po lesie pijąc tyle co zawsze. Ostatnio sikała 6 razy. Przy czym miesiac wcześniej tylko 2. Znów krzyczy i wmawia sobie chorobę. Ma kiepskie wyniki krwi. Jeszcze nie jest najgorzej. Ale kreatynina wzrosła do 99. A egfr zmalało do 62. W marcu miała lepsze wyniki. Nie wiem czy to odwodnienie. Czy dlatego, ze chodziła 25km. Jest tez ostatnio strasznie agresywna. Powiedziałam jej wprost oczywiście ze jak nie zacznie pić przynajmniej 1.5 litra. To wezmę skierowanie do szpitala. Tak sie nie da żyć z nią. Jestem zmęczona ciągłym pilnowaniem.
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Dziękuje za rade ale już namierzyłem drania. To akineton. Brałem to gówno przez 10 lat. Miesiąc temu odstawiłem i się wszystko uspokoiło. Nie ciągnie mnie do zakupów przez internet. Zresztą w ogóle wiele rzeczy się poprawiło. Został mi jeszcze kredyt ratalny zaciągnięty jeszcze przed odstawieniem tego akinetonu na szczęście nie w jakiejś kolosalnej kwocie ale dwa miesiące i go spłace. Zrobiło tak mi się że w ogóle już bym go chciał spłacić ale nie mam takiej możliwośći w tej chwili. Ale spoko, pażdziernik i listopad i będzie spłacone. I pozatym nie ciągnie mnie już do zakupów i w ogóle się troche uspokoiłem.
9 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Lubię pić kawę cappuccino, pięć razy dziennie, kakao z mlekiem raz dziennie, przeplatane to licznymi herbatami. Stresem jest dla mnie brak pracy, takiej że bym za nic nie odpowiadał finansowo.
6 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Reklama: