Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Ostatnio jest ze mną bardzo źle. Mam 18 lat, nigdy nie miałem depresji, za introwertyka też się nie uważam, uwielbiam kontakt z ludźmi. Problem w tym, że nie ważne czy rozmawiam z rodziną przyjaciółmi, czy z kimś nieznajomym to odczuwam ogromny stres. Znajomi mówią, że po mnie nie widać. Wyobraźcie sobie stres przed egzaminem na prawko, albo przed wystąpieniem przed tłumem, czuje to na co dzień nawet podczas rozmowy z rodzicami. Nie mam traumy, ani nic z tych rzeczy, mój organizm jest popsuty. Do niedawna był to ogromny stres, potem doszły drgawki rąk i nóg, głowy. Ostatnio nawet pojawia się nieregularne bicie serca, ból w klatce piersiowej, czy nawet zawroty głowy. Żadne z tych objawów nie pojawiają się gdy jestem sam, ale ja nienawidzę być sam. Proszę o polecenie jakiś leków. Na terapie nie pójdę bo konsultacje w moim mieście zaczynają się od 300 zł. Zaraz wpadnę w jakąś paranoje, z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Będę miał przepisaną medyczną, ale przecież zjarany do szkoły chodzić nie będę. Myślałem nad benzo ale nie chce się uzależnić. Proszę o pomoc.
1 komentarz
ostatni 5 dni temu  
Hej, co się dzieje kiedy student zaoczny idzie do szpitala psychiatrycznego? Można to jakoś pogodzić?
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Droga moja. Zazdrość zazdrością. Tutaj sie raczej kłania Zespół Otella. Warto coś poczytać na ten temat. Mimo że w większości trafia to facetów. To kobiety również. A ja nie mam tylko ksiązkowej wiedzy. MIeszkałem z rodziną w wynajmownym mieszkaniu za granicą. Gdzie coś takiego było. I wiesz co ? I partner i ich dziecko i okolica mówiła, że to alkohol. Gdzie to całkowita abberacja. Zespół ottela jest rodzajem trwąłej psychozy. I jedyne co moge ci powiedzieć. To cie uściskać. Bo na własnej skórze z obcymi ludzmi, przekonałem sie co to jest. I jak duży wpływ mogło to mieć na ciebie. Powodzenia życze.
4 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
Zwyczajnie nie rozumiesz przyczyn swojego lęku, a już największy problem, ze nie rozumiesz swojego lęku. Pytanie wciąż pozostało bez odpowiedzi, dlaczego akurat smarowania klamek się boisz, a nie np. bakterii w kubku. Sądzę, ze to istotne pytanie, które pozwala zrozumieć lepiej sam lęk. Szukanie przyczyn lęku w dzieciństwie bez poznania samego lęku jest jak szukanie igły w stogu siana, w którym na dodatek nie wiesz, że szukasz igły... Najpierw trzeba zrozumieć co szukasz i dlaczego akurat dzieciństwie... Po prostu nie rozumiesz samego lęku na tyle dobrze by go bardziej określić, a już zabierasz się za szukanie w dzieciństwie przyczyn lęku...
5 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
To są twierdzenia ! Nie pytania ! Jakieś twój stek wymysłów, nic wiecej...
4 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Witam.Proszę o radę.Czy ja jestem jakaś nienormalna.Czy to zaburzenie tak na mnie działa.Im bardziej odrzucam podniecenie-tło religijne tym bardziej ono się pojawia.Czy coś jest ze mną nie tak.Jakbym obsesji na tym punkcie dostała.Nie wywołuje podniecenia.Wręcz je odrzucam.
1 komentarz
ostatni 2 dni temu  
Może masz jakieś zaburzenia osobowości. Ja jestem po trzydziestce i od ponad 20 lat mam wrażenie że wszyscy mi zagrażają przez co mam ochotę zamordować każdego kogo uważam za zagrożenie. Czy to jest normalne?
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Dzień dobry, Gdy byłam dzieckiem mama była sądownie skazana na leczenie schizofrenii paranoidalnej. Później gdy wyszła leczyła się i to jeszcze do niedawna, bo wiem że brała jakieś antydepresanty - które nagle odstawiła i nie wiadomo czy to z konsultacji z lekarzem, czy sama z siebie. Podejrzewam, że mogła oszukać lekarza. Teraz ma silny nawrót choroby, boje się że jak nie trafi na oddział to będzie chciała zrobić krzywdę tacie, sobie, albo mi (kiedyś zaatakowała z nożem tatę i mnie). Czy ze względu na jej historię choroby w zakładzie jest możliwość, aby karetka zabrała ją na przymusowe leczenie chociaż nie jest osobą ubezwłasnowolnioną? Bardzo
1 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: